Znów skandal! Burmistrz kupiła apartament dla urzędniczki

mickiewicza 23I to nie byle jakiej. Joanna Grzyb zasiada w komisjach przetargowych, które odpowiadają za wydatkowanie pieniędzy publicznych oraz w Miejskiej Komisji Wyborczej. Ta ostatnia czuwa nad przebiegiem wyborów, w których jak wiemy od 20 lat wygrywa Ewa Filipiak. Przypadek?

Inicjatywa Wolne Wadowice ustaliła, że prominentna urzędniczka, koleżanka Ewy Filipiak dostała od miasta lokal mieszkalny. Grzyb wcześniej mieszkała w budynku w Kleczy, który zakupiono dla kilku potrzebujących rodzin. Jedyną „potrzebującą” okazała się jednak szefowa Miejskiej Komisji Wyborczej, organizująca wybory m.in. burmistrza. Grzyb mieszkała tam z mężem, bratem oraz córkami.

Dom w Kleczy poszedł niedawno pod młotek – miasto kupiło go niezgodnie z prawem – bez drogi dojazdowej. Decyzję w imieniu miasta podejmowała… Stanisława Wodyńska, dziś wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej. Sprawa ciągnęła się od dawna –  przeczytaj o willi w Kleczy.

protokół odbioru robót

Mieszkanie dla koleżanki burmistrz Wadowic wcześniej wyremontowała. Na koszt mieszkańców oczywiście.

Jednak koleżanka burmistrz swoich przywilejów mieszkaniowych nie straciła. Choć razem z mężem dobrze zarabiają, a córki poszły już w świat, Gmina Wadowice postanowiła wesprzeć ją hojną darowizną. Burmistrz potrzebę wsparcia nawet uzasadniła – Joanna Grzyb „narażona była na ciągłe zakłócanie miru domowego, szkalowanie przez polityków opozycyjnych, niezapowiedziane najścia dziennikarzy, wykonywanie zdjęć i publikowanie ich w różnego rodzaju pismach i internecie”. Przyznacie Państwo, że są to powody, dla których mieszkanie należałoby się każdemu. Niestety, dziennikarze najwyraźniej nie nachodzą wszystkich potrzebujących.

Najpierw z pieniędzy gminnych zakupiono mieszkanie w centrum miasta – w budynku na ul. Mickiewicza 23. Koszt mieszkania wyniósł ok. 180 tys. zł. Następnie mieszkanie gruntownie wyremontowano – koszt tego remontu to z kolei ok. 40 tys. zł. Wreszcie, urzędniczka otrzymała lokal w wynajem za śmiesznie niską stawkę czynszu w wysokości 3,16 zł za m2 – będzie więc za 67 metrowy apartament płacić miesięcznie ok 209 zł. Czy ktoś chciałby taki prezent od Burmistrz?

_umowa najmu

Burmistrz ma gest – nowe mieszkania dla urzędników wynajmuje po okazyjnych cenach

Skandal polega nie tylko na tym, że Ewa Filipiak robi kosztowne prezenty dla swoich urzędników, którzy odpowiedzialni są za wybór wykonawców gminnych inwestycji czy wybór burmistrza i radnych. W Gminie Wadowice 108 rodzin czeka na przyznanie mieszkania. Inicjatywa zapytała więc, w jaki sposób oraz w oparciu o jakie przepisy prawa przyznano lokum Joannie Grzyb i w jaki sposób ustalono rażąco niską stawę czynszu? Burmistrz nie udzieliła na te pytania żadnej odpowiedzi. Więcej, napisała, że nie dysponuje nawet wnioskiem urzędniczki o przydział mieszkania. Wygląda na to, że mieszkanie dosłownie spadło jej z nieba.

_nie dysponuje wnioskiem

Urzędniczka Grzyb nie starała się o mieszkanie… ale je dostała. To magia!

Również radny Mateusz Klinowski w czasie ostatniej sesji zadał pytanie przewodniczącemu Komisji Mieszkaniowej, na podstawie jakich przepisów Ewa Filipiak przyznała mieszkanie swojej koleżance. Zachowanie takie jest przecież jaskrawym przykładem politycznej korupcji – otrzymywania korzyści w zamian za „usługi”. Burmistrz, w swoim stylu, zarzuciła radnemu kłamstwo i nakazała mu je „odwołać”. Gdy Klinowski zapytał się, co w tej sprawie jest kłamstwem, dowiedział się, że kluczowa urzędniczka, z którą burmistrz znają się od czasów szkolnych, jest „osobą obcą”. Burmistrz kupiła mieszkanie komuś zupełnie obcemu. Przewodniczący Komisji Mieszkaniowej przyznał, że Joanna Grzyb nie starała się o przydział mieszkania. Jak więc je dostała? Nie tylko nie jest osobą biedną, której na wynajęcie mieszkania nie stać, ale przede wszystkim nawet się o mieszkanie nie starała!

Mieszkańcy Wadowic zastanawiają się od lat, w jaki sposób niekompetentna i przestępcza władza utrzymała się tak długo. Patrząc na prezenty, jakie od miasta otrzymuje szefowa Komisji Wyborczej, łatwo można się domyślić, co stoi za tajemnicą długiego panowania Ewy Filipiak.