Skandal tuż przed wyborami! Ewa Filipiak dokonuje podejrzanej wymiany działek

Kadencja władz gminy Wadowice dobiega końca. Jednak Ewa Filipiak, burmistrz Wadowic usiłuje podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, zwołanej w piątek 14 listopada 2014 r., sfinalizować ostatnie podejrzane transakcje rękami oddanych radnych. Dwa z przedłożonych Radzie przez Burmistrza projekty uchwał budzą wątpliwości (delikatnie mówiąc). Opisujemy pierwszy z nich, czyli wątpliwą zamianę nieruchomości, na której sporo zyskuje…

Burmistrz Ewa Filipiak przedłożyła Radzie Miejskiej projekt uchwały w sprawie zamiany nieruchomości z pewną niewymienioną osoba fizyczną. Dziwnym zrządzeniem losu uchwała ma zostać podjęta na ostatniej sesji Rady Miejskiej, tuż przed ciszą wyborczą. Co ma do zaoferowania Gmina Wadowice?

Gmina chce zamienić atrakcyjną nieruchomość o powierzchni 0,2918 ha, położoną przy rondzie blisko rzeki Skawy, zabudowaną parterowym domkiem jednorodzinnym. Dom jest w złym stanie technicznym, ale gmina umieściła w nim trzy rodziny, które go zamieszkują. Nieruchomość jest przeznaczona pod usługi i ma korzystny kształt umożliwiający jej zabudowanie.

W zamian tajemnicza osoba fizyczna oferuje nieruchomość o powierzchni 0,2454ha, położoną równolegle do alei wiodącej do dworku Mikołaj. Nieruchomość jest przeznaczona w części pod usługi, w części pod wody płynące, ale ze względu na małą szerokość i konieczność zachowania odpowiedniej odległości budynków od drogi publicznej, nie nadaje się do zabudowania. Z uwagi na kształt i przeznaczenie działka nie jest atrakcyjna. Dodatkowo, osoba fizyczna oferuje lokal mieszkalny przy ul. Lwowskiej 58/15 o powierzchni użytkowej 68,92 m kw. oraz lokal mieszkalny przy ul. Sienkiewicza 37/8 o powierzchni użytkowej 25,40 m kw. Wymienione mieszkania zakupione zostały niedawno, jak można się domyślić, właśnie w celu oddania ich gminie.

uchwała - zamiana s2

Co zyskuje Gmina Wadowice?

Zadajmy sobie teraz pytanie, co Gmina Wadowice na tym przedsięwzięciu zyskuje? Oferowana działka jest niewiele warta tak pod względem finansowym, jak i użytkowym. To może lokale mieszkalne? Obecnie na wadowickim rynku mamy do czynienia z nadpodażą lokali mieszkalnych. Gmina, jeśli chciałaby kupić lokale, może przebierać w ofertach, nie musi dokonywać żadnej zamiany. Jednak za wymienione nieruchomości burmistrz Ewa Filipiak oferuje bardzo korzystnie położoną nieruchomość, na której można prowadzić działalność usługową. Do tego nieruchomość, którą można korzystnie sprzedać w drodze przetargu – teraz lub w przyszłości.

Porównanie nominalnych wartości nieruchomości nie wypada korzystnie. Wg operatu szacunkowego sporządzonego przez Dominika Stańco wartość oddawanej nieruchomości to 940 tys. zł. W zamian Gmina Wadowice otrzyma nieruchomości o wartości (szacując ostrożnie) 450-600 tys. zł. Co prawda w przypadku zamiany w prawie przewidziana jest dopłata, problem jednak w tym, że to na korzyść osoby fizycznej uwzględniona zostanie nominalna wartość nieruchomości oddawanej gminie, która przecież w praktyce nie ma większej wartości rynkowej. Również ceny mieszkań zakupowane na wolnym rynku oraz cena sprzedawanej na wolnym rynku nieruchomości gminnej byłyby inne – prawdopodobnie na korzyść Gminy Wadowice.

Analizując projekt uchwały przygotowany przez Ewę Filipiak trudno jest dostrzec jakikolwiek korzyści dla Gminy płynące z proponowanej zamiany.

Na liście inwestycji majątkowych gminy do 2020 roku nie ma obwodnicy, dla której rzekomo ma być pozyskana działka

Obwodnica widmo

Odpowiedzialna za gospodarkę nieruchomościami Halina Kajdas próbowała w czasie obrad komisji Rady Miejskiej wykazać, że Gmina Wadowice na zamianie działek zyskuje. Przede wszystkim dwa lokale mieszkalne w zamian… za trzy. Zdzisław Szczur, przewodniczący Rady Miejskiej, który oczywiście poparł szykującą się zamianę, zaznaczył, że robi to dla mieszkańców mieszkań komunalnych. Wcześniej jednak warunkami ich życia w ogóle się nie interesował.

Równie niewiarygodnie zabrzmiał kolejny powód, dla którego burmistrz Ewa Filipiak dąży do zamiany działek. Halina Kajdas wyjaśniała, że działka oferowana gminie w formie wąskiego pasa jest niezbędna do… budowy południowej obwodnicy miasta. Południowa obwodnica to typowa kiełbasa wyborcza – serwuje ją mieszkańcom zarówno burmistrz, jak i starosta. Szanse na realizację tej drogi są żadne.

Radny Mateusz Klinowski pytał kierowniczkę Halinę Kajdas o datę rozpoczęcia budowy tej drogi. I tu niespodzianka – budowy obwodnicy nie ma w planach do 2020 roku! Co więcej, w miejscu położenia pozyskanej działki pas drogowy ma aż 40 m szerokości. Opowiadanie więc, że Gmina na przejęciu działki skorzysta, to po prostu kłamstwo!

Działka gminna (powyżej) i to, co gmina w zamian otrzymuje (poniżej). Jednym słowem – interes życia… dla Jana i Anny Frączek

Znów Jan i Anna Frączek, czyli powtórka z Ogrodowej

Wątpliwości w tej sprawie pogłębiają się, jeśli spojrzymy, kto jest tajemniczą osobą fizyczną, która ma otrzymać atrakcyjną gminną nieruchomość. Osobą tą jest Anna Aleksandra Frączek, żona Jana Frączka i zarządzający JAF Inwestycje, sp. z o.o. O interesach Ewy Filipiak z rodziną Frączek już wielokrotnie pisaliśmy. Najgłośniejszym echem odbiła się sprawa dzierżawy w trybie bezprzetargowym parkingu przy restauracji Ogrodowa za niezwykle korzystną stawkę czynszu. Na skutek interwencji Mateusza Klinowskiego, stawkę tę podniesiono prawie 40 razy, ale wątpliwości pozostają. Zwłaszcza, że Anna Frączek prowadziła swój interes bez odbiorów budowlanych, a Ewa Filipiak udzielała jej i tak pozwoleń na podawanie alkoholu.

Co obecnie zyskują Frączkowie? Ich zamiarem jest budowa galerii handlowej w okolicach mostu nad Skawą. Sąsiednie działki już są w ich posiadaniu, a do realizacji inwestycji brakowało właśnie działki gminnej. Ze swojej działki Frączkowie wykroili więc wąski, właściwie bezwartościowy pasek, który teraz zamieniają z Gminą Wadowice. 

Scenariusz przyszłych wydarzeń może wyglądać tak: Frączkowie burzą budynek i na swoich działkach urządzają galerię handlową. Świetnie na tym zarabiają. Gmina posiada wąski pasek w pobliżu ich nowego budynku, sąsiadujący z ulicą. Co z nim zrobi? Do czasu powstania nowej obwodnicy (czyli nigdy) dzierżawi nieprzydatny do niczego teren. Komu? Oczywiście Frączkom i to po niskiej stawce czynszu. Ci na gminnej działce urządzają parking, na którym również dobrze zarabiają.

I tak Ewa Filipiak, działając na szkodę Gminy Wadowice, funduje nam na koniec swoich rządów jeszcze raz numer znany z Ogrodowej.

Pozostaje jedynie nadzieja, że obywatele gminy nie dadzą w przyszłości mandatu pani Ewie Filipiak oraz radnym, którzy przyczynili się do dokonania niekorzystnej dla gminy zamiany.

OD REDAKCJI. Wkrótce opiszemy kolejny deal, jaki gminna władza dokonuje w ostatnich dniach swojego urzędowania. Dochodzą do nas również sygnały, że przedwyborcze prezenty rozdał również starosta Jacek Jończyk, który na tym polu podobno w niczym nie ustępuje Ewie Filipiak.