Sfałszują wybory w Wadowicach?

Zdumiewająca sytuacja ma miejsce przed niedzielnymi wyborami w Wadowicach. Grażyna Ramos, Szefowa powiatowych struktur PiS, a jednocześnie pracownik UM Wadowice i żona członka PO – blokuje rejestrację mężów zaufania w komisjach wyborczych. Najsilniejszym kandydatem w powiecie jest zaś inny pracownik UM Wadowice, będący prawą ręka burmistrz Ewy Filipiak, stojący na czele struktur PO – Stanisław Kotarba.

Lokalni działacze PiS przekonani są, że dojdzie do fałszowania wyborów w celu zapewnienia mandatu kandydatowi PO. Zdarzenia przybrały już tak absurdalny obrót, że politycy PiS nie są w stanie dodzwonić się do pani Ramos, a jej telefon odbiera… burmistrz, czyli zwierzchniczka jej i Kotarby. Oficjalnie bezpartyjna. Jeden z członków PiS wprost twierdzi, że burmistrz w rozmowie z nim podawała się za  Grażynę Ramos!

Do lokalnych mediów rozesłany został z prośbą o publikację zamieszczony powyżej list, podpisany: „członek lokalnych struktur PiS”.

Już poprzednio w Wadowicach dochodziło do nieprawidłowości związanych z wyborami, wystawiano m.in. fikcyjnych kandydatów w wyborach na burmistrza, odmawiano w niejasnych okolicznościach rejestracji list komitetów. Jednocześnie na czele komisji wyborczej stoi koleżanka burmistrz (więcej o tym można znaleźć nahttp://inicjatywawadowice.pl/?cat=16) , która zamieszkuje dom  10 lat temu kupiony z przeznaczeniem na mieszkania komunalne.