Restauracja Ogrodowa pozywa radnego

_Ogrodowa

W środę 16 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Krakowie odbyła się pierwsza rozprawa z powództwa spółki JAF Inwestycje, która prowadzi m.in. restaurację Ogrodowa w Wadowicach. Pozwanym jest radny Mateusz Klinowski, dr nauk prawnych. Spółka zarzuca Klinowskiemu, że naruszył jej dobra osobiste publikując… sprostowanie w Małopolskiej Kronice Beskidzkiej.

W 2012 roku Klinowski wraz z członkami stowarzyszenia Inicjatywa Wolne Wadowice zawiadomili CBA o możliwości popełnienia przestępstwa przez Ewę Filipiak. Ich zdaniem burmistrz Wadowic dopuściła się szeregu przestępstw dotyczących dzierżawy gminnej działki zlokalizowanej przy restauracji Ogrodowa.

Więcej: Burmistrz Wadowic skorumpowana? Gmina straciła ponad 1 mln zł

Anna Frączek wydzierżawiła atrakcyjną działkę w centrum miasta z przeznaczeniem na prowadzenie na niej parkingu. Cena dzierżawy wynosiła 134 zł / miesiąc. Nie trzeba być ekspertem w dziedzinie nieruchomości, żeby zorientować się, iż nie była to cena rynkowa. Podobne działki dzierżawione bowiem były przez gminę po cenach wielokrotnie wyższych. Inicjatywa wyliczyła, że gmina w wyniku dzierżawy poniosła do 2012 roku stratę około 1.4 mln zł.

Obecnie działkę dzierżawi spółka JAF Inwestycje, na której czele do niedawna stała… Anna Frączek. Działka nie została JAF wydzierżawiona w wyniku przetargu, co stanowi kolejny powód do stawiania pytań o uczciwość całej transakcji. Anna Frączek to żona Jana Frączka, przedsiębiorcy z Andrychowa, który za jej pośrednictwem prowadzi działalność gospodarczą. Związane jest to z przeszłością Frączka – aresztowanego przez Urząd Ochrony Państwa pod zarzutem działalności w zorganizowanej grupie oszustów. Pisała o tym prasa ogólnopolska. Frączek nabył nieruchomości w centrum Wadowic jeszcze przed swoim aresztowaniem – w tym kamienicę przy ul. Sienkiewicza, gdzie swój oddział ma obecnie Alior Bank. Planował też budowę centrum pielgrzyma czy pawilonu handlowego. Aresztowanie uniemożliwiło realizację tych planów. Ich miejsce zajęły prowizoryczne budy znane dzisiaj jako restauracja Ogrodowa.

Od niedawna rodzinną spółką JAF (od JAn Frączek) zarządza brat Anny Frączek – Andrzej Matejko, na co dzień menadżer restauracji Ogrodowa. Powstaje pytanie, czy ma to związek z kolejnymi oszustwami, jakich dopuszczać się miała rodzina Fraczków? Przepisy prawa zakazują osobom skazanym wyrokami na zasiadanie w zarządach spółek. Czy z taką sytuacją mamy w tym przypadku?

Parking przy Ogrodowej placem budowy – zdaniem prokuratury

Prokuratura Rejonowa w Wadowicach nie dopatrzyła się w zachowaniu się burmistrz przestępstwa, postępowanie zostało umorzone. Dochodowy parking działający przy restauracji Ogrodowa uznano za „zaplecze budowy bez drogi dojazdowej”.

Więcej: Prokuratura tuszuje przestępstwa burmistrz

Inicjatywa zaskarżyła decyzję prokuratury do sądu, lecz prokuratura uniemożliwiła jej rozpatrzenie uznając, że jedynym pokrzywdzonym w sprawie przestępstw zarzucanych Ewie Filipiak jest… wyłącznie Ewa Filipiak, czyli burmistrz reprezentujący gminę. Sąd uznał, że tak właśnie wynika z przepisów prawa. W tej sprawie Klinowski i członkowie stowarzyszenia interweniowali nawet u Ministra Sprawiedliwości, w czasie jego wizyty w Wadowicach.

Stowarzyszenie złożyło również zawiadomienie o kolejnym przestępstwie Ewy Filipiak i jej urzędników – niezgodnym z prawem udzieleniu pozwolenia na podawanie i sprzedaż alkoholu w restauracji Ogrodowa. Jak bowiem się okazało, większa część restauracji przez lata nie była oddana do użytku i lokal użytkowano bez pozwoleń. Pomimo tego, że JAF Inwestycje nie dysponował lokalem dopuszczonym do użytkowania, Ewa Filipiak wydawała pozwolenie na podawanie w nim alkoholu. Więcej o tych sprawach napiszemy niebawem.

_Afera jednak byla

 

Proces przeciwko radnemu

Mimo widocznych gołym okiem nieprawidłowości w postępowaniu burmistrz Wadowic, na których korzystała spółka JAF zarabiając przy tym miliony złotych, Jan i Anna Frączek udali się do sądu. W pozwie, jaki skierowano przeciwko radnemu Klinowskiemu, JAF domaga się sporego odszkodowania finansowego. Spółka twierdzi, że działania radnego nadszarpnęły renomę spółki. Klinowski miał wymieniać z nazwiska właścicieli spółki i pomawiać ich o skorumpowanie burmistrz Wadowic, inspektora nadzoru budowlanego itd. Według pozwu robił to w artykułach prasowych oraz sesjach Rady Miejskiej. Wszystko to miało spowodować, że do restauracji Ogrodowa przestali przychodzić klienci, a gmina organizować tam imprezy.

Twierdzenia Frączków nie zostały poparte żadnymi dowodami – nie przedstawiono żadnych dokumentów księgowych, które miały udowadniać spadek obrotów w restauracji. W zamian Frączek zgłosił na świadków grupę urzędników magistratu, najbliższych współpracowników Ewy Filipak. Mieli oni zaświadczać, że restauracja przez Klinowskiego traci, a żadnych nieprawidłowości w niej nie ma.

W czasie rozprawy Jan Frączek wyjaśniał, że prowadzi interesy w Nigerii, a w restauracji bywa tylko wieczorami na kawie. Spadek zainteresowania restauracją odczuwa, bo mówi o tym mu żona. Klinowskiemu zarzucił, że jest chory psychicznie i urządził sobie polowanie na jego rodzinę, zamierzając zamknąć Ogrodową. Na temat braku odbiorów w restauracji Frączek nie wiedział nic, bo nie zna się na prawie budowlanym. Choć w pozwie twierdzi, że gmina z nim nie współpracuje, przyznał, że co roku gminne centrum kultury organizuje letnie koncerty w restauracji. Frączek nie potrafił wskazać, gdzie i kiedy Klinowski pomawiał jego rodzinę. Zeznał jednak, że chodzi mu o szereg anonimowych wpisów w Internecie. Że ich autorem jest radny to dla Frączka oczywiste, bo wynika z… kontekstu.

Radny miał też wymieniać jego i jego żonę z nazwiska na spotkaniach z Ministrem Gowinem i sesjach Rady Miejskiej. Również Marcin Płaszczyca pamiętał, że na spotkaniu z Ministrem Gowinem Klinowski mówił z nazwiska o rodzinie Frączek, pomawiając ją, co zaświadczał przed sądem pod przysięgą.

Jak było naprawdę i ile warte są zeznania Frączka oraz Płaszczycy można zobaczyć tutaj:

Płaszczyca zeznawał, że choć codziennie przebywa w Ogrodowej, nie jest w stanie powiedzieć, czy cześć lokalu nie oddana do użytku była używana. Twierdził też, że współpraca WCK z JAF Inwestycje przy organizacji letnich koncertów skończyła się w 2012 roku, choć Frączek zeznawał, że trwa nadal. O organizowaniu przez WCK koncertów w restauracji Ogrodowa w 2013 roku Płaszczyca pisał na swoim portalu, w sądzie zmienił jednak zdanie. O dziwo, Płaszczyca miał też zeznać, że w restauracji jest więcej pielgrzymek niż kiedyś, co oczywiście pozostaje w sprzeczności z zarzutami pod adresem Klinowskiego wysuwanymi przez JAF.

Stanisław Kotarba zeznawał, że w restauracji nie bywa, bo boi się radnego i „jego ludzi”, którzy rozpowszechniają „wymyślone historie”. Z obserwacji wie jednak, że klientów jest „chyba mniej”, choć ich nie liczył.

Piotr Hajnosz zeznawał, że nie chodzi z kolegami do Ogrodowej,  z czego oczywiście wynika, że mniej ludzi chodzi do Ogrodowej. Hajnosz nie chodzi do restauracji, bowiem wie, że „Klinowski się tam kręci”.

Anna Makuch również nie chodzi do Ogrodowej, choć można było ją tam podobno spotkać wielokrotnie. Urzędniczka sporo miejsca poświęciła w swoich zeznaniach „szykanom”, jakie stosuje radny Klinowski pod adresem restauracji. Tymi szykanami są… wnioski o informacje w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Makuch twierdziła również, że Klinowski w różnych publikacjach pomawiał rodzinę Frączków. Nie potrafiła jednak wskazać, żadnej z nich, gdyż „nie uczy się artykułów prasowych na pamięć”. Choć, jak widać, chciała na te okoliczności być świadkiem. Makuch miała jednak znacznie poważniejsze problemy z pamięcią. Zapytana, jakie wymagania powinien spełniać właściciel lokalu, aby otrzymać pozwolenie na sprzedaż i podawanie alkoholu, zamilkła. Odpowiedzi nie potrafiła podać, choć Makuch to właśnie urzędniczka odpowiedzialna za niezgodne z prawem przyznanie pozwolenia na alkohol w Ogrodowej.

Tak wyglądają dowody przeciwko radnemu Klinowskiemu przedstawione w sądzie.

Radny zaprzeczył, że kiedykolwiek używał imienia spółki czy nazwiska Frączek w swoich wypowiedziach prasowych. Jak łatwo się przekonać, tak rzeczywiście było – wbrew kłamliwym zeznaniom świadków. Przedstawił też dokumenty, z których wynika, że Ogrodowa została formalnie odebrana do użytku dopiero w marcu 2013 roku, po interwencjach Inicjatywy, a w sprawie toczy się postępowanie nadzoru budowlanego i śledztwo prokuratury.

Jednym z zarzutów pod adresem radnego jest, że rozgłaszał, iż burmistrz Ewa Filipiak wydzierżawiła JAF Inwestycje działkę bez przetargu po cenie niższej niż rynkowa (134 zł netto). Frączkowie twierdzą, że cena była rynkowa. Klinowski wskazał sądowi ankes do umowy, podpisany przez burmistrz po nagłośnieniu dzierżawy w październiku 2012 roku. Od tamtej pory działka dzierżawiona jest za 6000 zł netto miesięcznie. Czy cena 134 zł była więc rynkowa?

JAF Inwestycje żąda od radnego 40 tys. zł i przeprosin na łamach lokalnych mediów. Proces jest kolejną próbą represjonowania radnego informującego opinię publiczną o nieprawidłowościach w Wadowicach i sprzeciwiającego się rozkradaniu gminnego majątku.