Radni walczą z burmistrz o poprawę bezpieczeństwa

_komisja inicjatyw

Głosem Józefa Cholewki odrzucono uchwałę w sprawie poprawy bezpieczeństwa pieszych w okolicach os. Pod Skarpą

Radni opozycji chcą zmusić Ewę Filipiak – burmistrza Wadowic, do zdecydowanych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych w gminie. W tym celu przygotowali dwa projekty uchwał. Radni z klubu PO, PiS i Wspólnego Domu, którzy wspierają burmistrz, blokują ich przyjęcie. Dlaczego?

Dorobek 20 lat rządów Ewy Filipiak to garść nierozwiązanych, a wręcz narastających problemów. Jednym z nich jest bezpieczeństwo pieszych, zwłaszcza w miejscowościach wiejskich gminy, zagrożone nasilającym się od lat ruchem samochodowym. W wielu miejscach nie ma chodników, przejść dla pieszych, a istniejące przejścia są niebezpieczne – brakuje dla nich sygnalizacji, są nieoświetlone.

Kolejne potrącenie pieszego na drodze krajowej DK28 w rejonie os. Pod Skarpą skłoniło radnych niezależnych od burmistrz do podjęcia działania. Henryk Odrozek przygotował uchwałę zobowiązującą burmistrz do podjęcia współpracy z GDDKiA Kraków w celu przeanalizowania organizacji ruchu w tym rejonie i sfinansowania potrzebnych urządzeń poprawiających bezpieczeństwo. Radny zaproponował, aby burmistrz sfinansowała inwestycje z rezerwy ogólnej. To pieniądze, które Rada Miejska zostawia do dyspozycji burmistrz, zwykle w wysokości około 1 mln zł. Uchwałę podpisało 5 radnych.

Odrozek chciał też, aby Zdzisław Szczur, przewodniczący Rady Miejskiej i zaufany człowiek burmistrz, z własnej inicjatywy zwołał sesję celem szybkiego przyjęcia uchwały. Życzenie to oczywiście okazało się płonne – Szczur nie widział takiej potrzeby. Projekt uchwały skierowano więc pod obrady komisji.

W czasie obrad okazało się, że burmistrz podjęła już działania wskazane przez radnego – w wyniku uzgodnień z GDDKiA nastąpi likwidacja dwóch przejść dla pieszych, w ich miejsce powstanie kolejne, doświetlone przez gminę. Więcej działań nie przewidziano.

Radni Cholewka i Szczur skrytykowali uchwałę uznając, że jest ona „bezprzedmiotowa”, gdyż burmistrz uprzedziła działania Odrozka. Uchwały bronił radny Mateusz Klinowski, który podnosił, że uzgodnienia z GDDKiA to jedynie deklaracje burmistrz, z których nie będzie się dało jej rozliczyć. Przy okazji wyszło, że uchwała została przygotowana przez radnego Odrozka na kolanie, a w jej uzasadnieniu pomieszano uzasadnienie uchwały z uzasadnieniem zwołania sesji. Radni Cholewka i Szczur dzięki temu podważali w ogóle sens złożonego projektu. Sytuację próbował ratować radny Paweł Janas, który twierdził, że to tylko nieistotne „literówki”. Wyglądało na to, że radni koła PO nawet nie przeczytali podpisanego przez siebie tekstu. Jego autor, Radny Odrozek w dyskusji nie uczestniczył. Nie jest członkiem komisji, która sprawą się zajmowała i po prostu na nią nie przyszedł. Na kolejnej komisji rozpatrującej projekt Odrozek był już obecny, lecz w sprawie nie miał wiele do dodania.

odpowiedź na projekt uchwały

Uchwała została zaopiniowana negatywnie, choć „za” zagłosowała nieoczekiwanie wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Stanisława Wodyńska – do dzisiaj nie wiadomo, czy nie zrobiła tego przez pomyłkę. Zdecydował jednak głos przewodniczącego komisji – Józefa Cholewki.

Po zakończeniu prac komisji radni złożyli kolejny projekt uchwały – tym razem dotyczącej odcinków dróg w miejscowości Klecza. Projekt przygotował radny Mateusz Klinowski i stanowi on wypełnienie żądań mieszkańców Kleczy, jakie wysuwano w czasie zebrania wiejskiego w tej miejscowości. Mateusz Klinowski uczestniczył w zebraniu, ale nie dopuszczono go, jak rok wcześniej, do głosu. Przygotował więc własny projekt uchwały, który podpisali radni.

uchwała - klecza s.1 uchwała - klecza s.2

Uchwała zobowiązuje burmistrz do przygotowania ze starostwem i GDDKiA planów poprawy bezpieczeństwa pieszych w Kleczy – na odcinku DK52 (wiadukt, szkoła) oraz drogi powiatowej na Stryszów, z której korzystają samochody dostarczające kruszywo z kamieniołomu. Mieszkańcy Kleczy domagają się od burmistrz działań już od ponad dekady.

Warto pamiętać, że Ewa Filipiak skutecznie hamuje powstanie chodnika wzdłuż DK52 w stronę kopca i dalej na Kleczę. Wielokrotnie w tej sprawie występowali do niej radni sejmiku, propozycję wspólnej realizacji składała GDKiA. Obecnie, w roku wyborczym, coś wreszcie w tej sprawie ma zacząć się dziać. Ile jednak wyborów dzieli mieszkańców Kleczy od wybudowania chodnika pod wiaduktem czy przy drodze na Stryszów?

Projekty uchwał podpisali radni koła PO (Odrozek, Janas, Ramenda) radni SLD (Petek i Kamińska) oraz radny M. Klinowski. O losie projektów Rada Miejska zdecyduje na najbliższej sesji. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że zostaną po prostu wyrzucone do kosza.