Przedsiębiorca domaga się odszkodowania za błędy Ewy Filipiak. Następni ustawiają się w kolejce

 

GK - PK

Paweł Koper, wadowicki przedsiębiorca, ośmielił się sprzeciwić lokalnym układom, więc za karę stracił zezwolenie na sprzedaż alkoholu w swoich sklepach. Po latach wygrał z Gminą Wadowice w sądach i będzie się domagał odszkodowania za straty, a na razie wezwał Gminę do ugody. Burmistrz Mateusz Klinowski odmówił. Kolejni poszkodowani przez poprzednią burmistrz przedsiębiorcy zgłaszają jednak żądania finansowe.

O wadowickim niepokonanym pisaliśmy już wcześniej. Za zaangażowanie polityczne i niezależność Paweł Koper został przez lokalny układ władzy pognębiony i oczerniony. Wspólnymi działaniami Anny Makuch, kierowniczki UM Wadowice, Ewy Filipiak i medialnej tuby Marcina Płaszczycy skutecznie zniszczono firmę Kopra, a jego samego oczerniono. Oskarżany przez prokuraturę na zlecenie burmistrz za „nielegalny handel alkoholem” i opisywany tak przez portal Wadowice24.pl jako „Paweł K.”, wygrał wszystkie postępowania przed sądem administracyjnym, jak i karnym. Sądy uznały, że nie tylko nie popełnił żadnego przestępstwa, ale w sposób bezprawny odebrano mu zezwolenia alkoholowe. Dlaczego tak się stało?

Koper był członkiem PIS, w wyborach samorządowych 2010 roku startował obok ludzi Filipiak, w tym Płaszczycy właśnie (dobry wynik Kopra zabrał mandat Płaszczycy, medialnemu asystentowi Filipiak). Gdy przedsiębiorca poznał realia lokalnej władzy, przystąpił do Inicjatywy Wolne Wadowice i jej protestu. Wezwany „na dywanik” do Ewy Filipiak nie przyjął oferty uciszenia się, więc szybko został usunięty z kontrolowanej przez nią struktury PIS (choć Filipiak przedstawiała się wówczas jako członek „drużyny PO”), po czym uderzono w jego firmę odbierając zezwolenia na sprzedaż alkoholu.

Koper z dnia na dzień stracił kontrahentów, do których osobiście dzwonili urzędnicy i „przestrzegali przed kontaktami” z przedsiębiorcą. Marcin Płaszczyca straszył Koprem na swoim portalu, a za rozpowszechniane pomówienia nigdy nie przeprosił. Do dzisiaj Koper jest głównym tematem jego artykułów, odmieniany przez wszystkie przypadki.

Komornik zajął biznesmenowi dom, pieniądze, samochody. Gdy wybrano go radnym powiatowym, a w programie miał walkę o uczciwe rządy i rozliczenie urzędników, komornik zajął mu również dietę.

Obecnie przedsiębiorca stara się o odszkodowanie za zniszczoną firmę. Skierował już wezwanie do próby ugody z Gminą Wadowice, której urzędnicy odpowiadają za podjęcie błędnych decyzji skutkujących bankructwem, co potwierdziły sądy we wszystkich instancjach.

ws kopraa

Burmistrz Mateusz Klinowski, pomimo znajomości z radnym, odmówił podpisania ugody, stojąc na stanowisku, że odszkodowanie powinien wziąć na siebie Skarb Państwa. Oznacza to skierowanie przez przedsiębiorcę sprawy do sądu i pozwanie Gminy Wadowice lub też jej urzędników.

Burmistrz dyscyplinarnie zwolnił jednak kierownik Annę Makuch, która w sprawie Kopra nie tylko wydała bezprawną decyzję , ale również kłamała przed sądem chcąc jej bronić i ostatecznie pogrążyć przedsiębiorcę. Kierowała również pod adresem Kopra groźby podczas zbierania podpisów za referendum.

Tymczasem, jak podaje na swoim profilu Burmistrz Wadowic – kolejni przedsiębiorcy ustawiają się w kolejce po odszkodowania. Wychodzi na to, że ludzi współpracujących z Gminą poprzednia burmistrz i jej urzędnicy nabijali w butelkę. W gronie poszkodowanych zgłaszających pretensje finansowe jest nawet…  Anna Frączek, ze słynnej restauracji Ogrodowa. Podobno w ubiegły piątek wobec radnych Rady Miejskiej złożyła obszerną skargę na działania burmistrz Wadowic Ewy Filipiak i jednej z pracujących w urzędzie kierowniczek, a następnie poinformowała radnych, że wzywa Gminę Wadowice do zapłaty 11 mln zł ! Kilka innych firm również zapowiada złożenie pozwów przeciwko Gminie Wadowice.

Kilku przedsiębiorców rozważa też możliwość pozwu przeciwko osobiście odpowiedzialnym za powstałe szkody – urzędnikom i burmistrz, jak również właścicielowi portalu Wadowice24, który pomagał przedsiębiorców oczerniać i zastraszać. Czy trzeba dodawać, że wielu mieszkańców Wadowic próbom tym szczerze kibicuje?

Opublikowana rozmowa z Pawłem Koprem ukazała się w Gazecie Krakowskiej 20 marca 2015 roku.