Podsumowanie pracy radnych Rady Miejskiej

RM-pocztowka

Który z radnych zapracował na opinię najlepszego? Jak wygląda aktywność radnych z ugrupowań wspierających burmistrz Wadowic? Kto był największym rozczarowaniem? Podsumowujemy pracę Rady Miejskiej.

Kadencja Rady Miejskiej dobiega końca. Z tej okazji Inicjatywa Wolne Wadowice przygotowała zestawienie aktywności radnych, mierzonej ilością wygłoszonych interpelacji. Wybór kryterium jest naturalny – interpelacje, zapytania, wnioski to przecież podstawowe narzędzie pracy radnego. Zestawienie przygotowano na podstawie protokołów obrad i obejmuje ono okres do początku 2014 roku. Od tamtej pory w Radzie Miejskiej niewiele się działo, więc śmiało można założyć, że tabela trafnie oddaje aktywność (czy raczej nieaktywność) przedstawicieli mieszkańców gminy.

W tabeli uwzględniono jedynie głosy na sesjach, pominięto działania radnych pomiędzy sesjami i na komisjach. Radny Mateusz Klinowski wystąpił w styczniu do burmistrz Wadowic o informacje potrzebne do sporządzenia przez Inicjatywę pełnego zestawienia, ale dostał odmowę. Proces sądowy o ich wydobycie nadal trwa, i choć Klinowski wygrał już w sądzie trzykrotnie (czytaj: Burmistrz ukrywa informacje o radnych), żądanych informacji nadal nie otrzymał. Uwzględnienie tych danych jedynie powiększyłoby przewagę wyróżniających się radnych nad pozostałymi, wobec czego przyjąć można, że ich brak nie wpływa zasadniczo na poniższy ranking.

Interpelacje-i-diety-jpg

opozycja

Radny Klinowski (na pierwszym planie) przez 4 lata był niekwestionowanym liderem opozycji w Radzie Miejskiej

NAJLEPSI RADNI

– Dr Mateusz Klinowski: bezkonkurencyjny, jeżeli chodzi o aktywność i skuteczność w Radzie. Żeby nie być gołosłownym oddajmy głos politycznej konkurencji, czyli obecnemu rzecznikowi prasowemu komitetu wyborczego starosty Jacka Jończyka:

„Cóż powiedzieć – Klinowski jest najlepszym radnym obecnej kadencji” – jeszcze niedawno radnego oceniał Marcin Gładysz.

Klinowski to jedyny radny, który w czasie obrad komisji regularnie próbuje przepychać własne propozycje rozwiązań problemów gminy. Między innymi dlatego przewodniczący Rady Zdzisław Szczur za punkt honoru postawił sobie skuteczne uniemożliwianie radnemu udziału w sesjach. Więcej o radnym nie napiszemy, bo jego dokonania bronią się same. Zresztą, wygrał on ze sporą przewagą plebiscyt portalu Wadowiceonline (Klinowski najlepszym radnym), a w płatnym głosowaniu zorganizowanym na portalu burmistrz Wadowic również był w czołówce (głosowanie wygrali zaufani radni, którzy… nie odezwali się ani słowem przez całą kadencję).

Więcej informacji znajduje się na stronie www.burmistrzklinowski.pl , bo radny to dzisiaj również kandydat na burmistrza Wadowic. Z kolei, na blogu radnego znajduje się wiele wpisów opisujących szczegóły jego pracy w Radzie.

Henryk Odrozek – na każdej sesji starał się podejmować walkę, na ogół jednak odpuszczał zaraz po jej zakończeniu

– Henryk Odrozek: kolejny wyróżniający się radny, ale nie bez zastrzeżeń. Połowę swojej kadencji przespał, głosując wszystkie budżety i absolutoria. Wywołało to falę krytyki, pod wpływem której Odrozek wreszcie się przebudził. Od końca 2012 roku starał się już aktywniej działać w opozycji. Niestety, na ogół dla mieszkańców niewiele z tego wynika, bo Odrozek skupia się na personalnych sporach ze Zdzisławem Szczurem, Józefem Cholewką czy Ewą Filipiak.

Odrozkowi zabrakło również konsekwencji. W wielu sprawach podejmował inicjatywę, ale szybko tracił nią zainteresowanie. Złośliwi wskazywali, że składanie pism i interpelacji miało budować w oczach wyborców wizerunek radnego angażującego się… na kilka godzin odbywających się kilka razy w roku sesji. Tym bardziej, że poza sesjami Odrozek był już całkowicie niewidoczny.

Działalność Odrozka najsurowiej krytykowali… komentujący lokalną politykę Marcin Gładysz i Zbigniew Targosz (o czym więcej za chwilę). Henryk Odrozek dobrą ocenę w rankingu zawdzięcza przede wszystkim właśnie im. Nie tylko zmobilizowali go oni do działania, to jeszcze przez ostatnie dwa lata przygotowywali do obrad. Wiele z interpelacji, które odczytuje na obradach Odrozek, to przygotowane wcześniej przez Gładysza i Targosza materiały. Radnego można by potępiać za brak samodzielności, ale z drugiej strony… czy większość członków Rady w ogóle przejmuje się głosem mieszkańców i w jakikolwiek sposób stara się go reprezentować?

Janina Kamińska zawsze z uśmiechem mierzyła się z oporem urzędników (obok Andrzej Petek)

– Janina Kamińska: choć startowała z listy SLD, nie jest chyba członkiem tej partii. Znana jako nauczycielka rytmiki ma w sobie nadal sporo energii i młodzieńczego wigoru. Nigdy nie bała się podejmować tematów trudnych i zadawać pytań w imieniu swoich wyborców, a choć wyśmiewana przez niektórych za swój charakterystyczny styl, okazała się jedną z najaktywniejszych radnych.

Od lewej: Henryk Odrozek, Tomasz Ramenda i Paweł Janas, czyli Koło PO, które niewiele sobą wniosło

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIA: KOŁO PO (zbiorowo) 

Powołane przez Pawła Janasa, Henryka Odrozka i Tomasza Ramendę miało stać się krynicą inicjatyw i pomysłów. Jednak, sami jego członkowie nie potrafili często uzgodnić ze sobą wspólnego stanowiska. Widać było, że kontakty utrzymują tylko w czasie obrad, a koło powołano dla wrażenia, że radni coś robią. Paweł Janas i Tomasz Ramenda nawet nie mieszkają na terenie Gminy, której mieszkańców reprezentują.

Pozoranctwo wywołało szybko falę krytyki, brak aktywności Odrozka, Janasa i Ramendy stał się tematem złośliwości i żartów w gronie osób interesujących się działaniem Rady Miejskiej. Oto kilka dość wymownych przykładów.

Zbigniew Targosz, prowadzący własnego bloga o sprawach lokalnych, rozczarowany postawą radnych pisał:

Koło PO nie potrafi choć jednego zdania (…) uzgodnić. Czy oni jeszcze istnieją? Czy może zapadli w sen zimowy i obudzą się pół roku przed wyborami ? (…) Powiem szczerze, ludzie z magistratu wykazali więcej zainteresowania niż Odrozek czy Janas.

Wtórował mu Marcin Gładysz, również blogujący:

Końcowa scena w sztuce S. Becketta jako żywo przypomina mi dwóch lokalnych polityków PO. Estragon i Vladimir w tej scenie to wypisz wymaluj radni Odrozek i Janas. Idziemy – mówi pierwszy. No to chodźmy – potwierdza drugi. Po czym zostają na swoim torfowisku. Ani drgną. Mam wrażenie i nadzieje że mówię do inteligentnych gości, którzy połapią się (…), że czego się nie dotkną i tak gówno z tego wynika.

Mateusz Klinowski też surowo recenzował radnych:

Obaj wymienieni tkwią w okowach niemocy (…) złożyli kilka wniosków i projektów uchwał, na ogół kilkuzdaniowych. Gdy wnioski upadały, o sprawie zapominali. (…) Przed wyborami przedstawią nam imponującą listę własnych osiągnięć w radzie i deklarowanych chęci. A na razie pobierają diety i czują się dobrze. W końcu pozostałych 18 radnych robi dokładnie to samo.

Zbigniew Targosz szedł nawet dalej:

Jak przystało na koncesjonowaną opozycję w głosowaniach nad absolutorium i budżetem popierają rządzący układ (…), a opozycyjność to sprzeczka o detale jak np napisy na płytach fontanny.

Było w tym sporo racji. Odrozek czy Janas, wbrew wyborczym zapowiedziom, nie brali udziału w żadnych lokalnych wydarzeniach, konsekwentnie ignorując: akcje protestacyjne, obywatelskie sprzątanie miasta, czy nawet demonstrację rowerzystów. Istnieli tylko, a i to w ograniczonym zakresie, na sesjach Rady Miejskiej.

PRZYPADEK SZCZEGÓLNY – JANAS DLA WAS

W gronie radnych Koła PO na osobne „wyróżnienie” zasłużył Paweł Janas. Miał być ożywczym powiewem nieskażonej układami i stetryczeniem polityki (sami pisaliśmy o nim ciepło), okazał się wzorcowym partyjnym karierowiczem. Dzięki błyskotliwej kampanii i młodzieńczemu uśmiechowi zdobył największą liczbę głosów do Rady Miejskiej w swoim okręgu. Mieszkańcy najwyraźniej uwierzyli, że młody radny naprawdę wniesie do samorządu coś nowego. Zapomniano mu nawet, że jeszcze niedawno jako członek Młodych Demokratów był najbliższym kompanem Piotra Hajnosza, od którego zresztą szybko się odciął, gdy ten nie odniósł sukcesu w wyborach.

Paweł Janas szybko stracił energię do pracy w Radzie, skupiając się na roszadach partyjnych w Krakowie i dorabianiu na studia. W Wadowicach pojawiał się rzadko, sprawami miasta się nie zajmował. W 2013 roku prawie nie zabierał głosu na sesjach Rady Miejskiej. Gdy się odzywał, mówił rzeczy śmieszne, czasem wręcz groteskowe. Wyglądało na to, że nie tylko nie czytał głosowanych uchwał, ale nawet nie orientował się, jaki jest dzień tygodnia. Janasa szybko zaczęto traktować jako osobę niepoważną. Opinię tę potwierdził ostatnio, gdy ten młody przecież chłopak, obiecujący nową jakość w samorządzie, postanowił w wyborach startować u boku emerytowanego dyrektora Zakładu Karnego, wcześniej uczestnika układów z Ewą Filipiak. A miało być tak pięknie…

POZOSTALI RADNI 

Prezentujemy zdjęcie radnego, miejscowość, którą reprezentuje oraz dokonania, o ile takie w ogóle byliśmy w stanie sobie przypomnieć. Dla wielu z mieszkańców gminy będzie to pewnie pierwsza okazja, żeby o tych osobach w ogóle cokolwiek przeczytać i zobaczyć, jak wyglądają.

Maria_Zadora

Maria Zadora (Wadowice): przewodnicząca Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia i Opieki Społecznej, emerytka dorabiająca jako przewodnik, nieśmiałe próby posiadania własnego zdania zduszono u niej w zarodku, kiedy rzecznik burmistrz Stanisław Kotarba i przewodniczący Rady Szczur wyprowadzili ją pod ręce z sali po którymś głosowaniu.


Andrzej_PetekAndrzej Petek (Wadowice): emeryt i szef lokalnych struktur SLD, często zabiera głos, kilka razy bronił interesu Spółdzielni Mieszkaniowej w Wadowicach. Należy do radnych opozycyjnych.


Zdzisław_Szczur

Zdzisław Szczur (Wadowice): przewodniczący Rady Miejskiej, zawodowy związkowiec Solidarności, marionetka w rękach burmistrz, która prowadzi obrady i podpowiada mu, co ma robić, wielokrotnie łamał prawo pełniąc swoją funkcję.


Kazimierz_LichwiarskiKazimierz Lichwiarski (Wadowice): przewodniczący Komisji Praworządności i Spraw Obywatelskich, złapany na gorącym uczynku na niszczeniu ulotek ws referendum, emeryt, który z trudem składa słowa w zdania i orientuje się w otoczeniu. Prowadzenie obrad komisji przez niego to istny kabaret. Zresztą, radny zasłynął skeczem o „przyjaciółce cukrzycy”, który wygłosił do pustych trybun w parku. Za ten brawurowy występ prowadzone przez niego stowarzyszenie zainkasowało okrągłą sumkę z gminnej kasy.


Stanisława_WodyńskaStanisława Wodyńska (Wadowice): wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej, emerytowana pielęgniarka, większość jej wypowiedzi jest niezrozumiała i pozostaje w sporym oderwaniu od tematu obrad, znana z peanów pochwalnych na cześć burmistrz i ganienia radnych mających inne w tej sprawie zdanie (Klinowski, Odrozek).


Michał_OgiegłoMichał Ogiegło (Wadowice): przewodniczący Komisji Rewizyjnej, emerytowany nauczyciel, odpowiada za większość nieprawidłowości w Gminie, w zamian za brak jakichkolwiek działań kontrolnych Komisji Rewizyjnej nagradzany przez wiele lat drugim etatem w szkole gminnej.


Marek_KubataMarek Kubata (Ponikiew): wiceprzewodniczący Komisji Praworządności i Spraw Obywatelskich, wyróżnił się tym, że jeden jedyny raz podjął próbę zabrania głosu, chyba w sprawie transportu publicznego w swojej wsi.


Józef_CholewkaJózef Cholewka (Chocznia): wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i przewodniczący Komisji Inicjatyw Gospodarczych i Rozwoju, były ORMO-wiec, o planowaniu rozwoju nie ma oczywiście żadnego pojęcia. Zasłynął za to z pospolitego chamstwa oraz gróźb karalnych pod adresem radnego Klinowskiego, przed sądem chciał stawiać wszystkich krytyków samorządu, bo zła opinia o Wadowicach szerzy się po szpitalach w całej Polsce, doprowadził nawet do niezgodnego z prawem przyjęcia odpowiedniej uchwały. Wreszcie to jemu prokuratura postawiła zarzuty, a sprawa karna jest w toku.


Andrzej Strzeżoń (Kaczyna)Andrzej Strzeżoń (Kaczyna): przewodniczący Komisji Rolnictwa i Ekologii, podobno emerytowany górnik, ale trudno powiedzieć, bowiem i on nie odezwał się ani razu w Radzie. No, może poza przypadkiem, kiedy emocjonalnie przeczył problemom z zasięgiem telefonii komórkowej w Kaczynie.


Stanisław_HuciskoStanisław Hucisko (Wadowice): przewodniczący Komisji Mieszkaniowej, zasłynął wyznaniem, że rozdzielająca mieszkania komunalne komisja nic nie wie o kupionym i wyremontowanym z pieniędzy gminy mieszkaniu dla koleżanki burmistrz. Poza tym prezentował standardowy poziom zaangażowania radnych wspierających burmistrz – milczał 4 lata.


Paweł_StopaPaweł Stopa (Klecza): wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Ekologii, nie odezwał się ani razu, sprzeciwiał się projektowi uchwały za budową chodnika w Kleczy i poprawą bezpieczeństwa pieszych, który złożył radny Klinowski. Jego syn wygrywa gminne przetargi na odśnieżanie Kleczy. W rzeczywistości odśnieża sam radny, co oznacza, że już dawno powinien zostać pozbawiony mandatu.


Maria_PotocznaMaria Potoczna (Jaroszowice-Zbywaczówka): wiceprzewodnicząca Komisji Mieszkaniowej, przez 4 lata nie wydała z siebie głosu. Bezkrytycznie oddana burmistrz Ewie Filipiak, która na terenie jej sołectwa (radna jest też sołtysem Zbywaczówki) wyremontowała za kilkaset tysięcy złotych… wyremontowany wcześniej budynek. Radna organizuje tam teraz imprezy z udziałem burmistrz.


Andrzei Gałuszka (Wysoka)Andrzej Gałuszka (Wysoka): zaskakujące, ale ten milczący od 4 lat radny z Wysokiej nie wchodzi w skład władz jakichkolwiek komisji. W Radzie bohatersko przemilczał problemy własnej wsi z kanalizacją i wodą pitną, z powodu czego może nie mieć szans na reelekcję.


Mariusz_RułaMariusz Ruła (Chocznia): wiceprzewodniczący Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia i Opieki Społecznej, nauczyciel, stoi na czele Klubu PO złożonego z radnych należących do innych ugrupowań, znany głównie z czytania z kartki idiotycznych odezw i rezolucji. Zgłosił wniosek o wykreślenie z protokołów słów swojego kolegi (Klinowski), które mu nie pasowały, poza tym przez 4 lata milczał. Nic więc dziwnego, że przed Euro 2012 zaapelował o spokój. Niestety, apel skierował do nieistniejących ugrupowań politycznych, więc pewnie nie został wysłuchany.


Kazimierz_KuzonKazimierz Kuzon (Klecza): wiceprzewodniczący Komisji Inicjatyw Gospodarczych i Rozwoju, emerytowany dyrektor szkoły rolniczej w Radoczy, nie odezwał się od 4 lat. Może to i dobrze.


Krzysztof_SalachnaKrzysztof Salachna (Jaroszowice): najzabawniejszy z radnych, słynął z kuriozalnych wypowiedzi o rozbitym kolanie i wychodzeniu z jaskini oraz odezw politycznych odczytywanych głosem kościelnego lektora (którym był). Przygotowywany przez burmistrz Filipiak do roli kandydata na burmistrza i jej pupil (razem jeździli na wakacje), rozchorował się i od ponad roku nie uczestniczy w pracach Rady, interpelacji żadnych nie składał. Życzymy mu powrotu do zdrowia, choć niekoniecznie do Rady Miejskiej.


Większość z wymienionych osób należy do koalicji Wielkiej Zgody, jak sami się nazywają. Grupę tę, na którą składają się członkowie Wspólnego Domu, PO i PiS, łączy przede wszystkim gminna kasa. Stowarzyszenia radnych otrzymują dotacje, ich krewni zatrudniani są w urzędzie albo jednostkach zależnych od gminy, czasami radni sami mają jakiś powiązany z gminą etat. Efektem tego jest… milczenie i bezdyskusyjne głosowanie wszystkich podsuwanych pod nos uchwał. Dopóki Wielka Zgoda dominować będzie w Radzie, dopóty w Wadowicach wszystko pozostanie bez zmian.

Ciekawy tekst o realiach działania Rady Miejskiej Wadowic napisał w połowie kadencji radny Mateusz Klinowski: Kulisy prac Rady Miejskiej. Ten sam radny na swoim blogu zebrał też najbardziej zdumiewające, czasami wręcz idiotyczne uchwały Rady Miejskiej Wadowic: Największa z szopek. Tam odsyłamy czytelników spragnionych dodatkowych wiadomości.

Koniunkturalizm w praktyce: Koło PO + jego krytycy tworzą teraz „Nowoczesny Samorząd” Jacka Jończyka (foto: Krzysztof Cabak)

EPILOG

Nieoczekiwanie członkowie Koła PO, krytykowani za koniunkturalizm i słabą pracę w Radzie (wbrew solennym obietnicom z kampanii wyborczej) zasiedli w jednej ławie, co wydawało się niemożliwe, ze swoimi krytykami – Targoszem i Gładyszem. Tworzą oni teraz wspólnie „nową jakość”, czyli komitet wyborczy Jacka Jończyka „Nowoczesny Samorząd”. Możemy jedynie się domyślać, co połączyło wszystkich panów ze sobą, z pewnością nie jest to przyjaźń i przekonanie o wzajemnych zasługach.

Pytanie, czy teraz mieszkańcom gminy łatwiej będzie uwierzyć, że Janas i Odrozek wypełnią obietnice dawane w kampanii wyborczej i przepracują rzetelnie cztery lata kadencji? Czy też bardziej prawdopodobna wyda się im hipoteza, że wszystkim „nowoczesnym” chodzi tylko o stanowiska i dorwanie się do koryta jak najmniejszym kosztem? Odpowiedź na to pytanie poznamy już za dwa miesiące.

Zdjęcia: Wadowiceonline.pl / Krzysztof Cabak – Obywatel Wadowic – Inicjatywa Wolne Wadowice