Podpisy złożone, referendum pewne, Filipiak i Kotarba w prokuraturze.

Sil+Klin

Ponad 4 tysiące podpisów w 2 miesiące zebrali inicjatorzy referendum (fot. M. Guzik / Wadowiceonline.pl)

Inicjatorzy referendum zakończyli akcję zbierania podpisów. Jak poinformowali dzisiaj media, akcja zakończyła się nadspodziewanym sukcesem – zebrano ponad 4 tysiące podpisów, choć wymagana liczba wynosiła 3026. Miesiąc czasu ma Komisarz Wyborczy na weryfikację list, ale w tej sytuacji jest to raczej formalność. Referendum można spodziewać się na przełomie października i listopada.

Zbiórka podpisów przebiegała bez większych zakłóceń, a jej organizatorzy przekonani są, że poparcie dla odwołania władz miasta jest powszechne. Początkowe próby udaremniania zbierania podpisów przez urzędników zostały uwiecznione na materiałach wideo i szybko ustały. Nie oznacza to jednak, że burmistrz nie dopuściła się nieprawidłowości i nie złamała prawa. Do tego zresztą zdążyła już wszystkich przyzwyczaić. Dlatego organizatorzy złożyli również dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ewa Filipiak nie dopełniła bowiem swojego obowiązku i nie poinformowała organizatorów referendum ani o przyjęciu zawiadomienia o zbiórce podpisów (miała to zrobić natychmiast), ani o liczbie osób uprawnionych do głosowania (miała na to 14 dni). Dopiero przymuszona doniesieniem do prokuratury, Ewa Filipiak była łaskawa odpowiedzieć na pismo inicjatorów. W ten sposób próbowała utrudnić im działanie. Teraz toczy się przeciwko niej postępowanie.

Jeszcze poważniejsze zarzuty wytoczono przeciwko Stanisławowi Kotarbie. Rzecznik burmistrz na prawo i lewo rozgaduje bowiem, że pozna dane personalne osób podpisujących się pod wnioskiem o referendum. Takie działanie przewodniczącego Platformy (rzekomo) Obywatelskiej stanowi zagrożenie dla prawidłowości procesu wyborczego i jest groźbą mającą zniechęcić mieszkańców Gminy Wadowice do brania udziału w referendum. Kotarba nie tylko powtarza swoje groźby na portalu burmistrz – Wadowice24, ale opublikował je w swojej gazecie, którą urzędnicy i radni rozdawali przed kościołami. W ten sposób groźba docierać ma do każdego domu w Gminie.

O stawianych urzędnikom zarzutach poinformowano media oraz Komisarza Wyborczego. Nie ulega wątpliwości, że usłużna lokalnej władzy Prokuratura w Wadowicach oba postępowania umorzy. Warto jednak zdawać sobie sprawę, z jakiej jakości demokracją mamy do czynienia w „papieskim mieście”.

O dalszych losach inicjatywy przeprowadzenia referendum będziemy informować. W imieniu organizatorów dziękujemy wszystkim mieszkańcom Gminy Wadowice za pomoc i podpisy. Pierwszy krok za wami. Tak trzymać!