Oskarżeni Ewa F. i Marcin P.

Jeszcze nie przebrzmiały echa kuriozalnej uchwały podjętej na wniosek sołtysa Cholewki, w której radni Wadowic zobowiązali burmistrz do ścigania krytyków samorządu, a już niedługo rozpoczną się pierwsze procesy. Oskarżonymi nie będą jednak krytycy władzy, lecz… sama władza. Ewa F., burmistrz Wadowic i zatrudniany przez nią doradca Marcin P., prowadzący w sieci urzędową gadzinówkę, zostali oskarżeni. W obu przypadkach oskarżycielami są lokalni politycy tzw. opozycji .

Ewę F. oskarżają Andrzej Petek, Janina Kamińska (radni Rady Miejskiej), Zbigniew Jurczak (radny powiatowy) oraz Józef Mlost (radny powiatowy poprzednich kadencji). Chodzi o słynne „przemówienie w Kleczy” 24 września 2011 r., kiedy burmistrz w obecności przedstawicieli różnych gminnych i wojewódzkich instytucji, a także „druhni, druhów i księży proboszczi”, zarzuciła kilku samorządowcom, że nie doceniają pracy oraz poświęcenia strażaków i pielęgniarek, uważają ich za „osoby II gatunku”. Zarzucała również, że wymienieni przez siebie są „najbardziej agresywni”, a także pragną zrobić „przewrót w Wadowicach”, na czele którego stoi „nijaki Klinowski, którego nazwisko radzę zapamiętać”.

Zarzucenie radnym, że nawołują do dyskryminacji w życiu publicznym osób wykonujących zawody strażaka, pielęgniarki i operatora koparki było dość zdumiewające. Ale Ewa F. posunęła się dalej i stwierdziła, że Andrzej Petek „malował swastyki” na plakatach wyborczych Mariana Sołtysiewicza – oczywiście strażaka ochotnika. Działo się to w czasie kampanii wyborczej do parlamentu w 1997 r. Zarzut ten rozpowszechniał również Marcin P., który Petkowi odmówił nawet publikacji sprostowania twierdząc, że wie lepiej, co Petek malował. Co zdumiewające, pomimo wielokrotnych dementi Petka, Ewa F. potrzymała swoje zarzuty na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wysokiej, gdzie w obliczu wszystkich radnych i gości po raz kolejny głośno mówiła, że Petek „swastyki malował”.

Wymienione zarzuty miały jeden cel – trwała kampania wyborcza, w której Ewa F. wystawiła aż dwóch kandydatów – pracujących dla niej urzędników. Z ramienia PO startował Stanisław Kotarba, jej fikcyjny rzecznik i szef struktury Powiatowej PO, z ramienia PiS pociotek zatrudniony w UM Wadowice – Filip Kaczyński. Ewa F. liczyła pewnie, że publiczne oskarżenia pod adresem „lewicy” zwiększą wyborcze szanse kandydatów „układu”.

Pomówieni samorządowcy wnieśli o ukaranie burmistrz grzywną, wypłatę odszkodowania na cel społeczny za doznaną krzywdę, a także publiczne przeprosiny. Jak nas poinformowano, pierwsza rozprawa – pojednawcza, odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Wadowicach 12 listopada 2012 roku.

Z kolei, w Sądzie Rejonowym Kraków-Środmieście, który zajmuje się sprawami z prawa prasowego, odbędzie się pierwszy z procesów przeciwko Marcinowi P., doradcy burmistrz Ewy F. Pokrzywdzonych przez sprzedajnego i nierzetelnego dziennikarza jest wielu. Jeden z nich, Mateusz Klinowski już w lutym 2012 roku zapowiedział przygotowanie aktu oskarżenia. Chodzi o głośny artykuł, w którym Marcin P. zarzucił Klinowskiemu złożenie nieprawdziwego oświadczenia majątkowego, ukrywanie zadłużenia i dochodów, na czym przyłapać miał go Naczelnik Urzędu Skarbowego w Wadowicach.

Czytaj: Znów kłamstwa na Wadowice24

Gdy Klinowski zwrócił się do redaktora P. o opublikowanie sprostowania kłamliwego tekstu i przeprosiny, ten odmówił, co w przypadku tytułu prasowego stanowi przestępstwo. Swoje kłamstwa Marcin P. powtarzał w kolejnych publikacjach na temat Klinowskiego. W międzyczasie sąd uznał, że dziennikarz zasługuje na miano „politycznej prostytutki” i za pieniądze szkaluje politycznych przeciwników burmistrz. Szykuje się więc ciekawy proces. Pierwsza rozprawa w sprawie Marcina P. odbędzie się pod koniec października.

Post Scriptum. Wolelibyśmy pisać pełne nazwiska obu oskarżonych, zwłaszcza, że są to osoby powszechnie znane, pełniące funkcje publiczne. Uważamy, że pisanie o nich Ewa F. i Marcin P. może być wręcz odbierane jako zniewaga. Ale niestety, przepisy prawa są takie, a nie inne. Wolimy więc nie narażać członków IWW na kolejne procesy w sprawie domniemanego autorstwa tej strony i tego tekstu.