Ogólnoposkie media o aferach w Wadowicach

_radio krakow

Radny M. Klinowski jest najczęściej występującym w mediach politykiem z Wadowic. Opowiada niestety głównie o nieprawidłowościach w pracy miejscowego samorządu.

Jednym ze statutowych zadań stowarzyszenia Inicjatywa Wolne Wadowice jest patrzenie na ręce lokalnym politykom. Członkowie stowarzyszenia na przestrzeni kilku lat dotarli i zidentyfikowali szereg nieprawidłowości w działaniu Urzędu Miasta Wadowice, zatrudnionych tam osób oraz wspierających burmistrz radnych.

Pisaliśmy o notorycznym łamaniu prawa przez prezydium Rady Miejskiej (Szczur, Cholewka, Wodyńska), o szemranych przetargach, o publicznych kłamstwach, prywacie i obłudzie „papieskiego samorządu”. W zakładce Afery Wadowic znajdą Państwo większość z naszych materiałów demaskujących niekompetentną i przestępczą władzę.

Było jedynie kwestią czasu, kiedy ogólnopolskie media sięgną do opublikowane tutaj materiały i opiszą patologie, jakich w Wadowicach jesteśmy świadkami. W ostatnim czasie mamy wręcz wysyp publikacji na temat wykrytych nieprawidłowości.

1. Rewitalizacja Rynku: niekompetencja i przekręty

Zaczęło się od skandalu wokół rewitalizacji wadowickiego Rynku. O sprawie będziemy jeszcze obszernie pisać, bowiem za sprawą niekompetencji Ewy Filipiak w czasie inwestycji dopuszczono się szeregu nieprawidłowości i… pospolitych przestępstw. Pierwszy promień światła rzuca na to publikacja Gazety Krakowskiej:

GK: Komornik zajmuje milion złotych na koncie Wadowic

W skrócie, wyłoniony w wyniku przetargu wykonawca – Mostostal Warszawa, jako swojego podwykonawcę zgłasza małą firmę Comodos, która oskarżona jest o oszustwo w czasie poprzedniej swojej realizacji dla Gminy Wadowice (afera Karmelickiej). Burmistrz nie protestuje nawet wtedy, kiedy okazuje się, że wszystkie roboty, które miał wykonać Mostostal, wykonuje właśnie Comodos. W efekcie, wykonanie inwestycji pozostawia wiele do życzenia, a budowa wydłuża się o ponad rok. O takich sprawach, jak wzrost kosztów inwestycji o 60%, co zostanie pokryte ze środków wszystkich mieszkańców, a także kłótniach przy rozliczeniu prac (słynna bójka w urzędzie miasta), szkoda nawet wspominać. Ale niebawem wszystko to dokładnie opiszemy.

2. Mieszkanie jako prezent dla szefowej gminnej Komisji Wyborczej. 

Kolejny materiał to reportaż telewizji TTV, gdzie opisane są kulisy otrzymania gminnego mieszkania poza kolejnością przez miejską urzędniczkę i koleżankę Ewy Filipiak. Jak można się domyślać, w zamian za liczne „usługi” przy przetargach i wyborach, pani Joanna Grzyb dostała kosztowny prezent.

_print 1

Materiał TTV na temat mieszkania dla Joanny Grzyb

W materiale widzimy rzecznika Stanisława Kotarbę (PO) kłamiącego w żywe oczy przed całą Polską. Burmistrz tradycyjnie się nie wypowiada. Joanna Grzyb, szefowa komisji wyborczych i przetargowych przed kamerą nie ma odwagi stanąć, na medialny żer wysyła więc swoje córki, które z nią już nie mieszkają.

Grzegorz Wójkowski z fundacji Bona Fides komentuje to tak: „Widać, że burmistrz zapomniała o tym, że jest wynajęta przez mieszkańców do zarządzania miastem i powinna się spowiadać z tego, jak to robi. (…) Tutaj transparentności nie widać.”

3. Rodzina Almertów i kupowanie niewinności

Kolejny materiał z Gazety Krakowskiej, tym razem ogólnopolskiego wydania, dotyczy patologii w wadowickim wymiarze sprawiedliwości. Patologię tę nagłośnił Mateusz Klinowski. Burmistrz zatrudniła na fikcyjnym stanowisku w urzędzie syna prezes wadowickiego sądu, który stał się jej obrońcą w toczącym się tam procesie karnym.

Artykuł z Gazety Krakowskiej (cz.1)

Resize of GK - O Almertach (s.2)

Artykuł z Gazety Krakowskiej (cz.2)

Adwokat Bartosz Almert zarabia w UM Wadowice wielokrotnie więcej, niż wynosi stawka rynkowa. Jak się można domyślać, jest to zapłata za korzystne rozstrzygnięcia sądowe. Mateusz Klinowski, świadek całego procesu twierdzi na swoim blogu, że sędzia była stronnicza i w bulwersujący sposób manipulowała dowodami, aby oczyścić burmistrz z zarzutów. Dopuściła między innymi na świadka osobę (Stanisław Kotarba), która groziła jednemu z oskarżycieli, chcąc zmusić go do wycofania aktu oskarżenia. Dodajmy, że Klinowski jest doktorem nauk prawnych i wykładowcą najlepszego polskiego wydziału prawa.

W tekście wypowiadają się prawnicze autorytety: profesor Andrzej Zoll czy profesor Zbigniew Ćwiąkalski. Obaj mają identyczną opinię – wadowicki sąd dopuścił się nieprawidłowości.

4. Rzecznik Kotarba, za którego wszyscy się wstydzą

Na koniec tekst, również z Gazety Krakowskiej, na temat akcji odwołania Stanisława Kotarby, zajmującego fikcyjny etat rzecznika samorządu i burmistrz. Nieumiejętność rozmowy z dziennikarzami (brak kompetencji językowych), notoryczne kłamstwa i posuwanie się do gróźb i szantaży wobec dziennikarzy oraz mieszkańców zaowocowały mobilizacją opinii publicznej.

Bloger Dziadunio wypędzi rzecznika z urzędu miasta 

Fikcyjny „rzecznik”, szef lokalnej PO zareagował w sposób przewidywalny – kolejnymi groźbami.

Ktoś mógłby twierdzić, że członkowie IWW nie mają racji w swojej ocenie działań Ewy Filipiak i jej urzędników oraz radnych z jej otoczenia (Wspólny Dom, PO, PiS). Że na tę ocenę rzutują niechęć i uprzedzenia wobec urzędującej władzy. Jednak dostępne za naszym pośrednictwem dokumenty zostały ocenione przez dziennikarzy, i to nie takich, jak Marcin Płaszczyca, czy Władysław Bieniek, zatrudnionych na urzędowych etatach, lecz profesjonalistów z całej Polski. I to w ocenie tych dziennikarzy samorząd Wadowic czy wadowicki wymiar sprawiedliwości jest miejscem afer, przekrętów i przestępstw.

Czy wobec fali zmasowanej krytyki Ewa Filipiak i Stanisław Kotarba nadal będą twierdzić, że mają czyste ręce, a cały świat się myli co do ich uczciwości? Nie mamy żadnej wątpliwości, że tak właśnie będzie. Dlatego czas na referendum.