O Szczurze, co w Wadowicach fałszuje protokoły

prezydium po wadowicku

W Wadowicach w prezydium Rady jest też burmistrz. Czy kogoś to jeszcze dziwi?

Obrady Rady Miejskiej w Wadowicach to polityczny kabaret organizowany za pieniądze mieszkańców. Czy może być inaczej, jeżeli w prezydium zasiada… Szczur? Właśnie po raz kolejny okazało się, że przewodniczący okłamał Wojewodę Małopolskiego i złamał prawo. Przyznał to wreszcie Mirosław Chrapusta, dyrektor Biura Nadzoru Prawnego Wojewody.

Zdzisław Szczur jest długoletnim radnym z PiS, szefem lokalnej delegatury Solidarności. Od 2006 roku sprawuje on funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej. Dlaczego? Trudno powiedzieć, bo ani wykształcenia, ani żadnych kompetencji do tego nie posiada. Każdy, kto obejrzy nagrania z obrad Rady Miejskiej bez trudu zauważy, że Szczur jest jedynie nieporadną marionetką – to burmistrz Wadowic, zawsze siedząca obok, mówi mu co ma robić i kiedy. Manipulowanie Szczurem idzie tak daleko, że gotów on nawet złamać prawo, byleby życzeniom burmistrz stało się za dość.

Protokoły, z których znikają niewygodne wypowiedzi  

Rada Miejska z protokołami ma problem od początku kadencji. Bo tym razem zasiadają w niej radni, którzy zadają niewygodne pytania, na które burmistrz często nie potrafi odpowiedzieć. Radni Henryk Odrozek i Mateusz Klinowski wypowiadają też krytyczne uwagi, które nie podobają się pozostałym radnym. Dlatego wypowiedzi te z protokołów są usuwane. Usuwa Szczur.

Sądową batalię ze Szczurem toczy radny Klinowski o przywrócenie do protokołów wypowiedzi, które z nich  wykreślono. Chodzi o banialuki burmistrz na temat załatwienia przez nią z Marszałkiem Województwa nowego przebiegu BDI, a także krytykę niewłaściwego działania Komisji Rewizyjnej, której Klinowski jest członkiem. Krytyczne zdanie Klinowskiego usunięto w następstwie wniosku powołanego z łapanki Klubu PO. To w nim nieoczekiwanie znalazł się Michał Ogiegło, równie marionetkowy przewodniczący krytykowanej Komisji Rewizyjnej.

Radny Odrozek też podjął walkę ze „szczurzą demokracją”, której sens wyraża stwierdzenie przewodniczącego, że „jest władzą najwyższą i wszystko może”. Ponieważ wypowiedzi Odrozka usuwano z protokołów najczęściej, zaczął on skarżyć się na te praktyki do Wojewody. Szczur pytany o wyjaśnienia w swoich pismach jednak kłamał, że wszystko odbywa się zgodnie z regulaminem, choć tak nie było. Dowody mamy.

Sposób przyjmowania protokołu pokazuje zamieszczony film – początkowy fragment 22. sesji Rady Miejskiej w Kaczynie. Radny Odrozek próbuje tam wprowadzić poprawki do protokołu, a przewodniczący Szczur udaje, że uzgodnił je z protokolantami… przed ich złożeniem przez radnego! Szczur albo nie zrozumiał co mówią przepisy prawa, albo… mamy w Wadowicach proroka? Na samym początku sesji wybuchła więc awantura, bo przewodniczący Rady Miejskiej znów zlekceważył przepisy prawa. Gdy mu to wytknięto, najpierw powtarzał „proszę mi nie grozić”, aby na końcu podziękować. Za co? Nie powiedział.

Mirosław Chrapusta z Biura Nadzoru Prawnego Wojewody został skonfrontowany z powyższym materiałem filmowym. Tym razem więc kłamstwom Szczura nie mógł dać wiary, choć wcześniej czynił to wielokrotnie. Pismo napisał jak zwykle oględne, ale jego przekaz jest jasny – przewodniczący Rady Miejskiej łamie prawo.

_szczur-protokoły

Wojewoda poucza Szczura, jak ma prowadzić obrady

Sesja, której Szczur nie zwołał

Szczurowi już wcześniej zarzucano poważne uchybienia. Radny Mateusz Klinowski skierował nawet zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez przewodniczącego. Miało ono polegać na niezwołaniu na wiosek 1/4 składu sesji Rady Miejskiej.  Szczur tłumaczył się głupio, ale mimo to Urząd Nadzoru Wojewody nie miał żadnych wątpliwości – Szczur faktycznie złamał prawo. Niestety, Prokuratura Rejonowa w Wadowicach postępowanie sprawnie umorzyła. Powód? Jej zdaniem Urząd Nadzoru Wojewody… nie dopatrzył się złamania prawa. Prokuratorzy wadowiccy zakpili z prawa. Ale to oczywiście „pikuś” w porównaniu do późniejszej sprawy Ogrodowej.

Szczurza demokracja w Wadowicach

Fałszowanie w protokołach przebiegu obrad, znikające wypowiedzi burmistrz i radnych, czy wreszcie łamanie ustawy o samorządzie gminnym to nie wszystko. Niedawno Rada Miejska podjęła uchwałę o ściganiu krytyków samorządu, gdzie złamano szereg przepisów prawa. Gdy radny Klinowski po raz kolejny zaskarżył uchwałę do Wojewody, Szczur kłamał, że wszystko odbyło się w zgodzie z prawem.

Na czele wadowickiego, rzekomo „papieskiego” samorządu zasiada facet, który okłamuje organy państwa i bezczelnie łamie prawo. Ten polityk bardzo lokalny przy każdej okazji chełpi się, że jest bojownikiem o demokrację, z ogromnymi zasługami. Pytanie tylko, czy do tej wywalczonej przez siebie demokracji przewodniczący Szczur dorósł?