List radnego Mateusza Klinowskiego do pozostałych radnych

Na pierwszym planie: Zofia Siłkowska i Mateusz Klinowski w czasie ulicznego protestu w Wadowicach

Publikujemy list dr Mateusza Klinowskiego do radnych Rady Miejskiej Wadowic. Na sesji 26 kwietnia 2012 roku odczytać miała go jako swoje interpelacje radna Janina Kamińska, jednak prezydium Rady uniemożliwiło jej to. Rada przyjęła również kuriozalny wniosek o wykreśleniu wypowiedzi radnego Klinowskiego z protokołów poprzedniej sesji. Chodzi o wypowiedzi, gdzie wskazuje na brak przeprosin wobec rodziny Siłkowskich za obelgi pod ich adresem zawarte w sławetnej rezolucji („dewianci”, „narkomani”) oraz brak nadzoru nad działaniami Gminy ze strony Komisji Rewizyjnej.  

Zdzisław Szczur, Przewodniczący RM Wadowice

Szanowny Panie,

Z uwagi na fatalną organizację prac Rady Miejskiej, znów nie mogę uczestniczyć w obradach i to pomimo tego, że kilkukrotnie apelowałem do Pana o organizowanie obrad w sposób właściwy – zgodnie z wcześniej przyjętym planem prac, w godzinach i dniach odpowiadających każdemu radnemu. Ostatnio, wraz z radnym H. Odrozkiem, bezskutecznie próbowaliśmy wydobyć od Pana informacje, kiedy planowana jest sesja, aby możliwe było dostosowanie własnych planów do prac Rady. Niestety, nie był Pan łaskaw o terminie nas poinformować, choć nie wątpię, że go Pan znał. Uważam, że jest to celowe utrudnianie radnym sprawowania mandatu.

Pozostaje mi zatem zwrócić się do radnych drogą pisemną w sprawach, które nie cierpią zwłoki i o których każdy z nich powinien zostać poinformowany. Mam nadzieję, że mój głos przyczyni się do debaty w czasie sesji w ważnych dla mieszkańców sprawach.

1. Przedszkola gminne.

Od kilku miesięcy wskazuję na wadliwą uchwałę przyjętą przez RM Wadowic w sprawie opłat za przedszkola. Burmistrz ogranicza się jedynie do zdawkowych twierdzeń, że problemu nie ma, a uchwała, będąca oczywistym bublem, jest w porządku. Tymczasem, moim zdaniem uchwała oznacza przede wszystkim spadek wpływów z opłat i uderza w finanse Gminy. Czy to jest gospodarność?

Reakcją na ten problem „papieskiej i parorodzinnej burmistrz” jest wprowadzenie skandalicznej praktyki deklarowania przy przyjęciach do przedszkoli ilości godzin, na jakie dziecko będzie pozostawiane w placówce. Stało się to kryterium przyjmowania do gminnych przedszkoli, co czyni zapis o bezpłatnym dostępie do przedszkola w godzinach 7-12h martwym. Od rodziców nowo przyjętych dzieci wymaga się dostarczenia zaświadczeń o zatrudnieniu, co budzi wątpliwości, czy nie dochodzi do dyskryminacji przy dostępie do przedszkoli. Mieszkańców niepokoi również, że umowy z rodzicami podpisywane w kwietniu, a nie we wrześniu, jak dotychczas. Z czego wynika taka praktyka?

Dlaczego nierówno traktowani są mieszkańcy miasta i wsi – rodzice, których dzieci mieszkają na wsi i uczęszczają do oddziałów przedszkolnych utworzonych w szkołach, nie ponoszą opłat z tytułu pobytu dziecka w placówce? Rodzice dzieci mieszkających w Wadowicach i posyłający dziecko do przedszkola płacą, i to nie mało. Dlaczego zerówka w szkole jest bezpłatna, a w przedszkolu płatna?

Proszę burmistrz o wyjaśnienie poruszonych powyżej kwestii i przedstawienie dynamiki wpływów z opłat wnoszonych przez rodziców do przedszkoli, co pozwoli jednoznacznie rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia ze spadkiem dochodów Gminy.

Przewodniczącego Szczura proszę o odpowiedź, kiedy wreszcie zechce zająć się problemem, który dla wielu mieszkańców miasta jest niezwykle ważny? Dodam tylko, że gdy grupa radnych postanowiła sprawą zająć się już we wrześniu 2011 roku, Szczur wolał złamać prawo i nie zwołać sesji Rady Miejskiej, niż do tego dopuścić.

2. Comodos i ul. Karmelicka

Zapoznałem się z przesłanym przez Piotra Kołcona, radcę prawnego Gminy, pismem dotyczącym postępowania sądowego w sprawie Comodos i ul. Karmelickiej. Ponieważ P. Kołcon jest pełnomocnikiem burmistrz Wadowic w tej sprawie, a burmistrz reprezentuje interes całej Gminy Wadowice, treść tej zdumiewającej dla mnie wiadomości poznać powinni wszyscy radni naszej Gminy, do czego zachęcam. Mam też pytania i wnioski do Przewodniczącego.

Czy również Pan nie jest zainteresowany ukaraniem winnych przestępstw, jak i naprawieniem wyrządzonej szkody, do jakiej doszło w związku z pracami na ul. Karmelickiej? Że nie jest tym zainteresowana burmistrz Filipiak nie mam najmniejszych wątpliwości po lekturze wiadomości od radcy P. Kołcona.

Panu i pozostałym radnym wyjaśniam, że oskarżycielowi posiłkowemu przysługują przed sądem prawa strony. Oznacza to, że może on zgłaszać własne wnioski dowodowe, zadawać pytania osobom przesłuchiwanym, a także wywodzić środki odwoławcze od orzeczeń sądu. Podczas rozprawy oskarżyciel posiłkowy zajmuje miejsce przed stołem sędziowskim po prawej stronie, obok prokuratora.

Z przesłanego mi pisma wynika, że oskarżyciel posiłkowy nie zamierza nawet zapoznać się z aktami sprawy przed rozpoczęciem procesu. P. Kołcon zgłosił się do sprawy w październiku 2011 roku, ale nadal nie ma kopii akt, choć pierwsza rozprawa odbyć się miała 19 stycznia 2012 roku! Akta sprawy sądowej są informacją publiczną i radni, reprezentanci pokrzywdzonego (Gminy Wadowice) powinni ze sprawą się zapoznać. Nadmienię, że ja sam dostęp do akt posiadam i się z nimi zapoznałem.

W w/w piśmie pada szereg stwierdzeń absurdalnych. Pozostaje mi jedynie potraktować je jako lapsus wynikający z przepracowania radcy. P. Kołcon stwierdza też, że „całokształtu oceny materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania przygotowawczego, dokona sąd orzekający, a wcześniejsze ferowanie wyroków w tej sprawie, jest co najmniej przedwczesne”, z czego wnioskuję, że nie będzie on podejmował żadnych czynności w postępowaniu, składał wniosków dowodowych, ani uwag.

Wygląda na to, że udział w rozprawie reprezentanta burmistrz Wadowic ma na celu wyłącznie odwrócenie uwagi od faktu, że urzędnicy UM Wadowice żywotnie zainteresowani są zatuszowaniem sprawy Karmelickiej.

Wobec tego, składam następujące wnioski do Rady Miejskiej:

 1/ zobowiązanie burmistrz Wadowic do zmiany pełnomocnika Gminy w sprawie na kogoś, kto zamierza przygotować się do rozprawy i reprezentować interes społeczny;

 2/ zobowiązanie burmistrz Wadowic do udzielnia pisemnej informacji, czy został w sprawie złożony w trybie art. 46 kk wniosek o orzeczenie obowiązku naprawienia wyrządzonej szkody w całości;

 3/ zobowiązanie burmistrz Wadowic do przedstawienia radnym w terminie 14 dni pisemnej, szczegółowej informacji o stanie przygotowań do rozprawy oraz strategii postępowania w czasie kolejnych rozpraw;

Proszę również o pisemne wyjaśnienia burmistrz, dlaczego, pomimo złego stanu ul. Karmelickiej do tej pory przedsiębiorstwo Comodos nie przystąpiło do naprawy nawierzchni drogi? Dlaczego Gmina nie przystąpiła do wyegzekwowania gwarancji od wykonawcy ul. Karmelickiej? Na co czekacie?

Radnym przypominam, że w sprawie nieprawidłowości przy ul. Karmelickiej Gmina poniosła znaczną szkodę, zatem, jeżeli nie zostanie orzeczony obowiązek naprawienia jej przez oskarżonych, koszty te będą musieli pokryć wszyscy mieszkańcy naszej Gminy.

 Wydaje mi się, że burmistrz Filipiak, ani Zdzisławowi Szczurowi niebezpieczeństwo to w żaden sposób nie przeszkadza.

3. Rewitalizacja

Wystąpiłem do burmistrz Wadowic z szeregiem pytań dotyczących „rewitalizacji Rynku i ulic sąsiednich”. Posiadane przeze mnie informacje nie pozostawiają wątpliwości, że przedsiębiorstwo Mostostal S.A. złamało zapisy podpisanej z burmistrz umowy. W szczególności, skandalem jest całkowita nieobecność Mostostal SA w realizowanym przedsięwzięciu, które w większości miało zostać wykonane „osobiście”.

Dlatego wzywam Radę Miasta do bezzwłocznego zajęcia się realizowaną inwestycją, zbadania jej zgodności z prawem i zawieranymi umowami. Tylko wykazanie chęci radnych do wyjaśnienia sprawy ograniczyć może rozmiary skandalu, do jakiego doszło w wyniku pozostających w sprzeczności z interesem publicznym działań Ewy Filipiak i podległych jej urzędników. Wzywam też Michała Ogiegło, przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, do zaniechania tuszowania i przymykania oka na nieprawidłowości i uczynienie sprawy ul. Karmelickiej oraz Rynku przedmiotem kontroli Komisji Rewizyjnej.

4. Współpraca burmistrz z Radą Miejską.

Proszę o wyjaśnienia na piśmie, jakie działania zamierza Pan podjąć w związku z uporczywym nieudzielaniem mi odpowiedzi na zadawane pytania przez burmistrz Wadowic? Przypominam, że Pana obowiązkiem jest organizacja prac Rady Miejskiej, w tym współpracy burmistrz z wykonującymi swój mandat radnymi i przestrzeganie zapisów statutu Gminy oraz regulaminu Rady Miejskiej.

Radnych informuję, że wobec uporczywego braku odpowiedzi na zadawane pytania, przyjmuję za udowodnione, że:

 – burmistrz celowo i złośliwie utrudnia budowę nowych mieszkań na terenie Gminy Spółdzielni Mieszkaniowej w Wadowicach;

– zatrudnia fikcyjnie w UM Wadowice swoją polityczną klientelę;

– bez merytorycznego powodu zlikwidowała Informację Turystyczną, aby obsadzić kolejne miejsca pracy swoimi znajomymi.

– gminne dotacje dla organizacji pozarządowych dzielone są pomiędzy „zaprzyjaźnione” podmioty, z czego korzyści czerpią wpływowi radni gminni i powiatowi; wydawanie środków nie podlega żadnym kryteriom, nie jest też ocenianie pod względem efektywności.

Jak nazwać te praktyki, jeżeli nie żerowaniem na gminnej kasie, czemu przypatruje się reszta radnych?

Jeżeli burmistrz twierdzi nagle, że jest inaczej – czekam na wyjaśnienia na piśmie w zakresie zadawanych przeze mnie wielokrotnie pytań.

5. Głos mieszkańców w czasie obrad Rady Miejskiej.

W sprawie skierowanego do Pana wniosku o umożliwienie, wzorem innych gmin, odpowiedniego udziału mieszkańców w pracach rady (wnioski / głosy z sali), burmistrz udzieliła następującej odpowiedzi:

„Byłoby wysoce nieuczciwe, gdyby radni podczas obrad zaczęli wyręczać się swoimi wyborcami. Wówczas pozostali radni byliby zmuszeni do oddania głosu swoim wyborcom i mielibyśmy do czynienia bardziej z wiecem i zebraniem mieszkańców niż z sesją RM(…). Większość radnych, którzy dźwigają ciężar odpowiedzialności za losy Gminy, nie będzie popierać inicjatyw prowadzących do paraliżu prac Rady i prób jej ośmieszania”.

Czy Pan również uważa, że głos mieszkańców na sesji w regulaminowych ramach oznacza paraliż Rady i jej ośmieszenie? Czy Pana zdaniem w innych gminach Polski władzę sprawują już wiece mieszkańców? Proszę o szczegółowe wyjaśnienia.

6. Problem BDI.

Złożyłem wniosek i apelowałem o debatę radnych wokół BDI, w której efekcie zostanie wypracowana uchwała „kierunkowa” i wyznaczone zostaną burmistrz zadania do zrealizowania w zakresie zabezpieczenia Gminy przed realizacją południowego wariantu BDI. Wszystko to wobec widocznej indolencji i braku jakichkolwiek działań ze strony burmistrz Ewy Filipiak. Proszę o wyjaśnienia na piśmie, dlaczego wniosek ten uznał Pan za „aktualnie bezzasadny”? Jakimi informacjami w tej sprawie Pan dysponuje? Proszę o konkrety, oczywiście na piśmie.

Na koniec dodam, że w sprawie ujawnianych przez mieszkańców nieprawidłowości, z których część wymieniłem czy zasygnalizowałem powyżej, sukcesywnie będę kierował udokumentowanie zawiadomienia do organów odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa.

Jest dla mnie zdumiewające, że 16 radnych, w tym dwóch moich nauczycieli, bez mrugnięcia okiem akceptuje bezprawie, które dokonuje się w Gminie Wadowice na ich oczach.

Mateusz Klinowski, Radny RM Wadowice.

Aktualizacja 27 kwietnia.

Radny Mateusz Klinowski przesłał nam następujące wyjaśnienia, o których umieszczenie poprosił, co niniejszym czynimy:

Opublikowany list był skierowany do radnych i dotyczył spraw, którymi powinniśmy się niezwłocznie zająć. Jego odczytanie, a zatem zapoznanie z jego treścią Rady, uniemożliwiono – znów łamiąc prawo. Stąd, powstała konieczność publikacji listu. W liście pojawia się nazwisko radcy prawnego P. Kołcona, reprezentanta Gminy Wadowice. Pragnę wyjaśnić czytelnikom, że nie było moim celem podważanie kompetencji zawodowych kolegi Piotra, gdyż dotarły do mnie głosy, że w ten sposób list mógł zostać odczytany. Taka lub inna aktywność pełnomocnika, a już zwłaszcza odmowa udzielenia radnym informacji na temat postępowania sądowego, obciążą jego mocodawcę, o czym w liście piszę. To mocodawca jest adresatem stawianych zarzutów, nie zaś pełnomocnik. Wydawało mi się to oczywiste, ale takie najwyraźniej nie było. W chęć wyjaśnienia sprawy po stronie burmistrz nie wierzę. MK.