[Video] Kotarba daje odpór pomówieniom

S. Kotarba na sesji prezentował kocie ruchy i sokoli wzrok.

Przedstawiamy fragment ostatniej sesji Rady Miejskiej, w czasie którego rzecznik burmistrz – Stanisław Kotarba, próbował „dać odpór pomówieniom i jakimś donosom, gdzieś tam złożonym”. Czy wadowicki heros dał radę? Oceńcie sami.

Sesja Rady Miejskiej, która odbyła się 26 lutego 2013 roku, miała bardzo burzliwy przebieg. Radni bezmyślnie obciążyli mieszkańców Gminy podatkiem śmieciowym w wysokości 7 zł. Burmistrz od roku kalkulowała stawkę, a miesiąc temu, w czasie spotkań z mieszkańcami wybranych wsi (z miastowymi w ogóle się nie spotyka, rzadko też bywa na mniej ważnych dla niej wioskach) twierdziła, że niżej niż 8 zł na pewno się nie da. Jednak się dało. Na czym oparto wyliczenia? Jak ustalili radni i blogerzy, na niczym. Przez rok w urzędzie wyprodukowano jedynie zbiór niepopartych szczegółowymi danymi spekulacji, z których wynikało, że stawka ma wynosić 8.59 zł. Dlaczego więc burmistrz zaproponowała 7 zł? Nikt tego nie wie.

6 radnych tzw. opozycji, którzy mają odwagę mieć własne zdanie i reprezentować interes mieszkańców, a nie rządzącej kliki, oparło się za to na szczegółowych wyliczeniach jednego z blogerów – Obywatela Wadowic. Według jego kalkulacji stawka podatku powinna wynosić 6 zł. Taką też poprawkę do „uchwały śmieciowej” złożono. Radni chcieli również zwiększenia częstotliwości odbioru odpadów z posesji (dziś może to być raz w miesiącu!) oraz dostarczenia przez Gminę pojemników mieszkańcom (w myśl zasady – płacę i wymagam). Przegłosowano jednak rozwiązanie droższe i niepoparte żadnymi wiarygodnymi wyliczeniami, bez dyskusji odrzucając wszystkie poprawki. Wygląda na to, że urzędnicy Wadowic, na czele z burmistrz Ewą Filipiak, znów sobie z nas zakpili. Jak daleko sięga ich niekompetencja?

Ze spraw najważniejszych odnotować trzeba kolejne komiczne wystąpienie Mariusza Ruły i marionetkowego Klubu PO w Radzie Miejskiej Wadowic. W wystąpieniu tym radni Gałuszka, Kuzon, Ogiegło, Ruła, Hucisko stwierdzili, że przygotowane przez aktywnych radnych (Janas, Kamińska, Klinowski, Odrozek, Petek, Ramenda) propozycje zmian w niespójnym Statucie Gminy Wadowice, którego Przewodniczący Rady Szczur nie potrafi nawet stosować, oraz wprowadzenie możliwości składania projektów uchwał przez 200 mieszkańców, są niebezpieczne i grożą paraliżem prac Rady oraz… zdjęciem krzyża z sali sesyjnej. Co ciekawe, na sali, w której odbywała się sesja, żadnego krzyża nie było! Nad tym, że projekt nie został nawet prawidłowo zaopiniowany przez prawnika, nie warto się nawet rozwodzić.

Miał też miejsce występ czołowego kabareciarza Wadowic, czyli „papieskiego rzecznika”, organizatora pielgrzymek Jana Pawła II do Wadowic oraz szefa lokalnych struktur PO. Stanisław Kotarba przez 4 godziny biegał wśród zgromadzonych na sesji osób i wykonywał setki zdjęć. Jednak w czasie odczytywania sprawozdania przewodniczącego Rady Miejskiej (czyli Zdzisława Szczura, sterowanego nieodmiennie przez siedzącą zawsze obok Ewę Filipiak), Kotarba znalazł chwilę i wygłosił kilkunastominutową mowę. W jej trakcie dał „odpór pomówieniom” i czytając z kartki wyjaśnił zgromadzonym urzędnikom oraz radnym, dlaczego wynajęcie w ustawionym przetargu, rozpisanym pod jedną, konkretną osobę, działki w centrum miasta za stawkę 46x niższą niż przewidywały przepisy, było właściwe i korzystne dla Gminy Wadowice.

Przeczytaj: o sprawie ustawionego przetargu i parkingu za grosze.

Przeczytaj: o skandalicznym umorzeniu śledztwa w sprawie korupcji przez Wadowicką Prokuraturę.

Kotarba przekonywał, że na interesach z małżeństwem Frączków Gmina Wadowice „poniosła znaczne korzyści”. A to dlatego, że niebezpieczne dla mieszkańców miejsce, gdzie palono ogniska stało się pięknym… parkingiem. Czysty zysk!  Tylko czy ktoś czuł się na plantach, wśród żywopłotów, czy na parkingu za nimi, zagrożony albo chociaż palił ognisko? I czy ten „zysk” wart był 1.4 mln złotych, które dzięki Ewie Filipiak zostały w kieszeni szlachetnych państwa Frączków? Jak wyjaśniał rzecznik, przedsiębiorcom należało wyjść naprzeciw, pomóc. Jakoś trudno nam w bajeczki Kotarby uwierzyć.

A czy Wy, po obejrzeniu przemowy Kotarby, dacie wiarę?

P.S. Swoje relacje z sesji opublikowali już: Dziadunio, Pałacowy Bajkopisarz oraz radny Henryk Odrozek. Szczegółowe omówienie wydarzeń ukaże się tutaj wraz z relacją wideo z sesji. Niebawem napiszemy również o kolejnych „przekrętach”  na Ogrodowej. Wygląda na to, że jest tego sporo.