Kampania Wolnych Wadowic bez nieprawidłowości

rozliczenie komitetu_

Kolejna nagłośniona przez portal Wadowice24 afera dobiegła końca. Komisarz Wyborczy potwierdził, że kampania komitetu Wolnych Wadowic została rozliczona prawidłowo.

Zaraz po wyborach w Wadowicach uformowała się „egzotyczna opozycja”, złożona za ludzi odsuniętych od władzy (asystent Płaszczyca z Wadowice24) oraz tych, którzy mieli na władzę chrapkę (Gładysz i Targosz – rzecznicy przegranego starosty), ale od wyborców dostali figę. Do grona niezadowolonych dołączył Edek Wyroba – miejscowy pieniacz, skłócony z wszystkimi dawnymi kolegami. To Wyroba, nadaje ton tej „opozycji”, kreując kolejne fantastyczne oskarżenia, do których pozostali nieudolnie starają się dorobić intelektualne zaplecze. Mieliśmy już aferę kanapkową, koprową, całusową, gawronową oraz janową – polegającą właśnie na rzekomo niewłaściwym rozliczeniu kampanii wyborczej. We wszystkich sprawach Wyroba składał donosy, sekundował mu Płaszczyca i Gładysz.

Wszystkie afery okazywały się zmyślone. Część zarzutów wynikała z nieskrywanej nienawiści do zwycięzców wyborów (Gładysz bez ogródek pisze o środowisku Zofii Siłkowskiej „kłamliwe skurwysyny” na swoim profilu)  oraz zupełnej niewiedzy w opisywanych tematach i nieznajomości prawa. Tak było w przypadku rzekomej nielegalności powołania wiceburmistrz czy właśnie rozliczenia wyborów.

Oto nadesłane nam wyjaśnienia pełnomocnik Komitetu Wolne Wadowice dotyczące zarzutów podnoszonych przez miejscowych pieniaczy. Wynika z nich, że ci nie mają większego pojęcia o sprawach, które usiłują komentować:

W dniu 6 lipca br. otrzymałam Postanowienia Komisarza Wyborczego w Krakowie z dnia 26.06. 2015 r. i 01.07.2015 r. o przyjęciu sprawozdań finansowych KWW Wolne Wadowice z kampanii wyborczej wyborów do samorządu terytorialnego i wyborów uzupełniających w okręgu nr 10. Wszystkim, którzy szeroko rozpisywali się o rzekomych nieprawidłowościach w sprawozdaniu finansowym naszego komitetu, to znaczy byłym rzecznikom komitetu Nowoczesny Samorząd Jacka Jończyka i lokalnym dziennikarzom, polecam dogłębną lekturę Ustawy KODEKS WYBORCZY. Natomiast, zainteresowanym tym tematem czytelnikom, a zwłaszcza Mieszkańcom Wadowic, pragnę kilka spraw wyjaśnić.

1.      Jako komitet wyborczy wyborców wystawiający kandydatów tylko do samorządu gminnego nie byliśmy zobowiązani prowadzić strony internetowej z rejestrem wpłat. Dwie osoby wchodzące w skład Inicjatywy Wolne Wadowice i ubiegające się o mandat radnego w Radzie Powiatu startowały z list KWW Mieszkańcy Razem.

2.      Podnoszony był również zarzut, że na nasze konto dokonywano wpłat spoza terenu powiatu wadowickiego. Jest to zarzut zdumiewający. Otóż, środki finansowe komitetu wyborczego wyborców mogły pochodzić z wpłat obywateli polskich mających miejsce stałego zamieszkania na terenie RP. Nie ma w ustawie Kodeks Wyborczy żadnych terytorialnych ograniczeń dla osób chętnych do wspierania poszczególnych komitetów wyborczych. W wielu miejscowościach Polski mieszkają byli nasi sąsiedzi lub ich rodziny. Dodatkowo, w okresie całej kampanii wyborczej rozpowszechnialiśmy ulotki z numerem konta i prośbą o wsparcie. Ulotki te prezentowaliśmy w Internecie oraz rozdawaliśmy przechodniom na ulicach. Nic więc dziwnego, że nasz komitet otrzymał wsparcie od osób, które niekiedy nie są nam znane i nie mają miejsca zamieszkania w naszej gminie.

3.      Nietrafione są zarzuty, że w grudniu już po wyborach były realizowane wypłaty z rachunku bankowego naszego komitetu. Kodeks Wyborczy wyraźnie punktuje, że wpłaty na rachunek mogą być wnoszone od dnia decyzji Komisarza Wyborczego o rejestracji komitetu do dnia wyborów, natomiast wypłaty z rachunku mogą być dokonywane do dnia złożenia sprawozdania finansowego Komisarzowi Wyborczemu (w naszym przypadku ostateczny termin upływał 2 marca br.). Jest oczywistym, że rozliczenia komitetów wyborczych nie kończą się z dniem wyborów i niektóre płatności realizowane są później, w miarę spływania faktur. O żadnych nieprawidłowościach nie może tu być więc mowy.

4.      Prawdą jest niedopatrzenie z mojej strony jednej wpłaty gotówkowej, którą wpłynęła na nasze konto i którą, zgodnie z ustawą Kodeks Wyborczy, zwróciłam już na rzecz Skarbu Państwa. Było to przeoczenie, które przydarzyło się w okresie intensywnej kampanii wyborczej. Sama jednak wpłata w żaden sposób nie wynikała z naszego działania i nie stanowiła żadnej nieprawidłowości. Nasze materiały zawierały oprócz numeru konta wyraźne wskazanie, że wpłaty nie mogą mieć charakteru gotówkowego.

5.      Najwięcej szumu powstało wokół wpłat z kont przedsiębiorców. Informuję, że jeżeli przedsiębiorca ma rachunek, na którym gromadzi zarówno środki finansowe na działalność gospodarczą, jak i również środki osobiste na własne potrzeby, przedsiębiorca ten może dokonać wpłaty na komitet wyborczy z tego konta. W moim odczuciu rzecznik komitetu Nowoczesny Samorząd postąpił bardzo nieuczciwie publikując dokument bankowy z zaczernioną informacją, że jest to „prywatna darowizna”, a tym samym fabrykując rzekomy dowód nieprawidłowości.

6.      Zarzuty o rzekomych związkach pomiędzy wpłatami na kampanię wyborczą naszego komitetu, a późniejszymi decyzjami Burmistrza Wadowic, należy włożyć między bajki. Poszukiwanie takich związków ośmiesza przede wszystkim osoby, które stawiają nam zarzuty, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysokość dokonywanych wpłat.

7.      Ostatnie wyjaśnienie dotyczy limitów wnoszonych wpłat. I tak, suma wpłat od jednego obywatela polskiego nie może przekroczyć 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, obowiązującego w momencie prowadzenia kampanii wyborczej. W naszym przypadku żadna wpłata nie osiągnęła takiej wysokości. Natomiast limit wydatków na kampanię naszego komitetu wynosił po 1000,- zł na jednego kandydata na radnego ( 20 zgłoszonych kandydatów ) plus kwota 22.656,60 zł na zarejestrowanego kandydata na burmistrza (tę kwotę określa Komisarz Wyborczy na podstawie liczby mieszkańców gminy).

Pełnomocnik KWW Wolne Wadowice

Zofia Siłkowska

Rzekome nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej opisywał też nieudolnie Robert Szkutnik, dziennikarz Gazety Krakowskiej, który do wyborów wspierał Inicjatywę, ale tuż przed ich datą nieoczekiwanie postanowił ją atakować za pomocą nieprawdziwych publikacji. Dziennikarz nadal publikuje nierzetelne artykuły bazujące na wymysłach „opozycji” lub wprost przepisane z portalu Wadowice24.

W sprawie finansowania kampanii nadal toczy się policyjne postępowanie wszczęte z donosu Wyroby wspieranego przez Gładysza i Płaszczycę. Jak łatwo zgadnąć, niebawem zostanie ono umorzone.