Jakie są perspektywy wadowickiego ZZOZ?

Starosta i wicestarosta – to ta para odpowiada za sytuację finansową Powiatu i ZZOZ

Przedstawiamy kolejną analizę nadesłaną przez naszych czytelników. Tym razem rzecz o finansowych i nie tylko perspektywach ZZOZ w Wadowicach. Temat na czasie, bo w trwającej kampanii wyborczej starosta Jacek Jończyk prezentuje budowę nowego pawilonu szpitala jako swój wielki sukces. Czy słusznie?

W połowie roku opublikowano kilka artykułów prasowych na temat Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wadowicach. Dziennikarze komentowali niepokojący stan finansów tej jednostki i zastanawiali się nad perspektywami budowy pawilonu E. Wielu z moich rozmówców uważa, że to nieciekawe perspektywy powiatowej lecznicy wpłynęły na decyzję starosty Jacka Jończyka o kandydowaniu na stanowisko burmistrza Wadowic. Ma to być „ucieczka do przodu”.

Postanowiłem przyjrzeć się dostępnym danym, aby wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.

Dziennikarze krytykują dyrekcję, dyrekcja dziennikarzy

W dniu 9 czerwca 2014 r. odbyła się 37 sesja Rady Powiatu. Wśród licznych punktów porządku obrad było także podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wadowicach za rok 2013. To po niej w prasie pojawiły się komentarze na temat trudnej sytuacji finansowej ZZOZ. Wyrażano w nich zaniepokojenie sytuacją, cytowano krytyczne i bardzo emocjonalne wystąpienia niektórych radnych powiatowych.

W reakcji na publikacje prasowe na stronie internetowej Starostwa Powiatowego pojawiło się oświadczenie prasowe dyrekcji ZZOZ, w którym prostowano niektóre wypowiedzi dziennikarzy i radnych. W oświadczeniu podkreślono, że jakkolwiek kondycja finansowa ZZOZ jest nadal trudna, to w wyżej wymienionych artykułach została przedstawiona w sposób wyjątkowo tendencyjny. Jak jest naprawdę?

Niepokojący bilans

Według bilansu sporządzonego na dzień 31 grudnia 2013 r. aktywa ZZOZ wynosiły 42 963 024,88 zł, zaś zobowiązania i rezerwy na zobowiązania: 45 037 894,25 zł. Zobowiązania przekraczały więc majątek ZZOZ na kwotę 2 074 869,37 zł. Zobowiązania krótkoterminowe wynosiły 11 101 339,86 zł.

Bilans na koniec 2013 r. wykazuje sytuację bardzo niepokojącą. Otóż kapitał własny ZZOZ jest ujemny. Powstanie tego typu sytuacji spowodowały skumulowane straty z lat ubiegłych w wysokości łącznej: 18 714 958,33 zł, a także strata za rok 2013, które księguje się w pozycji kapitał (fundusz własny) ze znakiem „minus”.

Oczywiście dyrekcja ZZOZ ma rację twierdząc w swoim oświadczeniu prasowym z dnia 27 czerwca 2014 r., że podane przez dziennikarzy informacje jakoby dług ZZOZ wynosił 18 714 958,33 zł są nieprawdziwe. Dług, czyli kwota zobowiązań wymagalnych (takich, których termin płatności minął) był na koniec 2013 r. o wiele mniejszy. Dług wynosił „jedynie” 2 048 887,99 zł. Za dług można też uważać zobowiązania krótkoterminowe w wysokości ponad 11 mln zł. Tym niemniej ujemny kapitał własny i znaczne zobowiązania nie są powodem do zadowolenia.

Wyobraźmy sobie, że ZZOZ jest przedsiębiorcą nastawionym na odpłatne świadczenie usług w celu osiągnięcia zysku. Otóż, w ustawie Prawo upadłościowe i naprawcze czytamy (art. 11 ust.1), że „dłużnika uważa się za niewypłacalnego wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje”. Gdyby więc prawo upadłościowe stosowano do publicznych zakładów opieki zdrowotnej, to mielibyśmy do czynienia z upadłością ZZOZ w Wadowicach. Inaczej mówiąc, ZZOZ jest bankrutem.

Faktem jest więc, że wadowicki ZZOZ jest jednostką niewydolną pod względem finansowym, która nie poradziłaby sobie w warunkach rynkowych, ale ze względów społecznych jest sztucznie podtrzymywana przy życiu (jak wiele innych szpitali w Polsce, o czym niżej).

Trwałe finansowe kalectwo

Kontynuujmy studiowanie danych. Z „Rachunku zysków i strat za okres 01.01.2013 r. – 31.12.2013 r.” wynika, że strata na działalności podstawowej ZZOZ wyniosła: -3 114 443,81 zł. A zatem świadczenie opieki zdrowotnej przynosiło straty (podobnie było w 2012 r., kiedy strata  wyniosła: -2 763 775,51 zł). Ogólny wynik finansowy za rok 2013 wyniósł: -744 348,03 zł, ponieważ fatalny wynik działalności podstawowej został „złagodzony” innymi przychodami operacyjnymi (w tym 1 383 400,49 zł dotacji). Jeśli chodzi o dane na temat wyników finansowych z lat ubiegłych, to przedstawiają się one następująco (za „Oświadczeniem prasowym ZZOZ w Wadowicach”):

1998

– 1 375 841,08

1999

– 1 732 255,07

2000

– 1 110 035,82

2001

– 985 517,74

2002

– 1 412 415,51

2003

– 1 792 487,84

2004

1 724 168,78

2005

1 586 320,78

2006

1 468 183,37

2007

– 3 887 694,99

2008

– 1 043 687,24

2009

– 4 861 079,71

2010

– 6 100 889,49

2011

– 3 128 117,33

2012

– 518 720,57

2013

– 744 348,93

Prognoza straty na rok 2014 wynosi  -3 041 696,39 zł (strata za I kwartał 2014 r. wyniosła  -856 000,00 zł). Z powyższego zestawienia wynika, że jakkolwiek po fatalnym 2010 r. straty znacząco zmalały (dyskusyjne jest, na ile to zasługa nowej dyrekcji zainstalowanej przez starostę Jończyka, a na ile odwołanego przez starostę dyrektora T. Czopka), to w zasadzie ZZOZ jest trwale niezdolny do uzyskiwania dodatnich wyników finansowych. Tylko 3 lata z 16 zakończyło się dodatnim wynikiem.

Niepokój budzi też prognoza straty w 2014, zwłaszcza w zestawieniu z informacją, że kontrakty zawarte na rok 2014 są niższe o około 1 500 000,00 zł, niż kontrakty zawarte na rok 2013 (wygląda na to, że starosta kłamał w czasie niedawnej debaty – przyp. red.).

Brak płynności finansowej

Zaniepokojenie musi budzić płynność finansowa ZZOZ. Dla jej zobrazowania stosuje się dwa wskaźniki. Pierwszy z nich, wskaźnik bieżącej płynności finansowej na koniec roku 2013 wynosił 0,53, w sytuacji, gdy teoretycznie powinien on wynosić od 1,3 do 2,0. Wskaźnik ten mówi, że ZZOZ może pokryć z aktywów obrotowych zaledwie 0,53 zobowiązań. ZZOZ nie posiada więc płynności finansowej i nie jest w stanie na bieżąco spłacać swoich zobowiązań.

Naprawdę sytuacja jest jeszcze gorsza. Aktywa obrotowe zawierają zapasy (raczej trudno zbywalne za godziwą cenę) oraz tzw. krótkoterminowe rozliczenia międzyokresowe. W przypadku pilnej konieczności uregulowania zobowiązań nie można tych pozycji błyskawicznie zamienić na środki pieniężne. Dla lepszego zobrazowania możliwości zapłaty zobowiązań analitycy stosują wskaźnik podwyższonej płynności finansowej, który na koniec 2013 roku wynosił 0,47. Teoretycznie winien on wynosić od 0,9 do 1,0.

Wszystkie powyższe konstatacje prowadzą do wniosku, że w wadowickim ZZOZ dzieje się źle. Gdyby nie ustawowy parasol ochronny, ZZOZ najprawdopodobniej znajdowałby się już w stanie upadłości.

ZZOZ stanie się spółką kapitałową?

Jestem daleki od kategorycznego stwierdzenia, że wszystkie problemy ZZOZ są wynikiem nieudolnego zarządzania, czy też niewłaściwego nadzoru ze strony władz Powiatu Wadowickiego, jakkolwiek podzielam krytyczne poglądy na temat zarządzania tą jednostką. Trudności finansowe zakładów opieki zdrowotnej występują powszechnie i zapewne są przynajmniej w części spowodowane uwarunkowaniami od ZOZ-ów niezależnymi. Jak podają media, zobowiązania wymagalne ZOZ w skali kraju w I kw. 2012 r. wyniosły prawie 2,5 mld zł

Systemowy problem zadłużenia szpitali doczekał się systemowego rozwiązania. Ustawa o działalności leczniczej stanowi, że ujemny wynik finansowy szpital pokrywa sam, lub robi to za niego „podmiot tworzący”, czyli w naszym przypadku Powiat. W przeciwnym razie, szpital zostaje zlikwidowany lub przekształcony w spółkę kapitałową.

W roku 2013 takiej konieczności nie było (wynik finansowy + koszt amortyzacji = +2 645 628,66 zł). Orientacyjna prognoza na rok 2014 budzi już zaniepokojenie (wynik finansowy + koszt amortyzacji = -3 041 696,39 + 4 x 896 000,00 = 542 303,61 zł).  Nasuwa się pytanie, co przyniosą lata następne?

Nie da się wykluczyć, że Powiat Wadowicki będzie zmuszony „dokładać” do ZZOZ, albo przekształcić go w spółkę kapitałową. Pomimo zagrożeń Rada Powiatu przyjęła jednak dość optymistyczną wieloletnią prognozę finansową na lata 2014-2022 (WPF), w której nie założono środków finansowych związanych z obowiązkiem pokrycia ujemnego wyniku finansowego ZZOZ.

Jak donosi Gazeta Prawna, resort finansów pracuje nad nowelizacją ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z tą nowelizacją do deficytu samorządów włączony zostanie wynik finansowy samorządowych osób prawnych. Będzie to problem dla powiatów prowadzących szpitale w postaci SP ZOZ. Nowe przepisy stworzą dodatkową presję na racjonalizację gospodarki finansowej ZOZ lub ich przekształcenie w spółki kapitałowe (spółki kapitałowe nie należą do sektora finansów publicznych).

Tak, czy inaczej, konieczność przekształcenia wadowickiego ZZOZ w spółkę kapitałową wydaje się całkiem realna, choć ze względu na negatywny odbiór społeczny nikt zasiadający w organach Powiatu nie kwapi się zapewne do takiego rozwiązania. Jednak, jeśli szpital zostanie przekształcony w spółkę kapitałową, z uwagi na brak płynności finansowej nic nie uchroni go przed upadłością. W grę wchodzi jeszcze sprzedaż podmiotowi, który będzie umiał na prowadzeniu szpitala zarabiać. Długi jednak tak, czy inaczej trzeba będzie jakoś pokryć.

Wysokie prawdopodobieństwo przekształcenia szpitala w spółkę  i jej upadłość to fakt. Wynika on z realiów finansowych.

Budowa pawilonu E – wielki sukces?

Mając w pamięci wymienione powyżej fakty spójrzmy teraz chłodnym okiem na odtrąbioną przez starostę jako sukces budowę pawilonu E. Owszem, mury już stoją, tym niemniej z Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2014-2022 (WPF) wynika, że Rada Powiatu przewiduje na budowę pawilonu E następujące limity wydatków:

Okres realizacji Łączne nakłady finansowe Limit 2014 Limit 2015 Limit 2016 Limit zobowiązań
Rozbudowa Szpitala Powiatowego o Pawilon Łóżkowy E 2008-2016 39 638 091,00 8 200 000,00 7 233 225,00 7 000 000,00 21 729 550,00

WPF wskazuje, że na dokończenia budowy przewiduje się jeszcze prawie 22 000 000,00 zł. Ale to nie do końca prawda. Okazuje się, że wymieniona w WPF kwota dotyczy jedynie wykończenia i wyposażenia I, II i II kondygnacji i nie przewidziano w niej w ogóle wykończenia i wyposażenia IV i V kondygnacji! Ile zatem potrzeba jeszcze łącznie środków na ukończenie 5-kondygnacyjnego pawilonu?

Według posiadanych przeze mnie dokumentów Starostwa Powiatowego prognozowany koszt robót w latach 2014-2016 wynosi 35 243 354,64 zł. Podkreślmy, w WPF „zmieściła się” jako tako jedynie kwota 21 729 550,00 zł. Co z resztą kosztów? Oczywiście może okazać się, że przetargi na roboty budowlane przyniosą pewne oszczędności, ale wynikające z dokumentów liczby są duże. Gdzie więc starosta Jończyk zamierza szukać pieniędzy na realizację rozpoczętej przez siebie inwestycji?

Według WPF władze Powiatu planują pozyskanie środków ze sprzedaży powiatowych nieruchomości i z kredytów. Powiat planuje następujące dochody ze sprzedaży majątku:

2014

6 331 898,00

2015

7 130 000,00

2016

7 880 000,00

2017

3 138 800,00

2018

2 642 000,00

2019

461 520,00

2020

0,00

2021

0,00

2022

0,00

Starosta ma zamiar wyprzedać wszystko, co się da, łącznie z nieruchomościami, na których stoją stare budynki szpitala. Niestety, pomimo swoich usilnych działań nieruchomości nie znajdują nabywców. W roku 2013 Powiat sprzedał nieruchomości za kwotę zaledwie około 38 000,00 zł (sic!). Tym samym, prognoza wydatków starostwa w latach 2014-22 nie tyle jest nadzwyczaj optymistyczna, co po prostu zupełnie nierealna.

Skoro wątpliwym pozostaje uzyskanie dochodów ze sprzedaży majątku, wątpliwe staje się również sfinansowanie dokończenia budowy pawilonu E. Ewentualny kredyt trzeba będzie spłacić, a dochody Powiatu w zestawieniu z wydatkami nie przedstawiają się imponująco. W przypadku przeszarżowania z kredytami Powiat może stać się po prostu bankrutem.

Z WPF wynika, że władze Powiatu planują uzyskanie przychodów z kredytów (oczywiście przy założeniu realizacji dochodów ze sprzedaży majątku) następująco:

2014

6 000 000,00

2015

2 200 000,00

2016

1 600 000,00

2017

0,00

2018

0,00

2019

1 000 000,00

2020

1 300 000,00

2021

0,00

2022

0,00

Ale co będzie, gdy w dalszym ciągu nie znajdą się nabywcy powiatowych nieruchomości? Ponadto warto zwrócić uwagę, że począwszy od 1 stycznia 2014 r. znowelizowana ustawa o finansach publicznych (art. 243) określa nowy, dynamiczny wskaźnika zadłużenia Powiatu. Najkrócej mówiąc, budżet Powiatu nie może zostać uchwalony, jeśli stosunek planowanej na rok budżetowy łącznej kwoty z tytułu spłaty rat kredytów i pożyczek do dochodów ogółem budżetu jest większy od wielkości wyliczonej na podstawie wykonania budżetu w trzech latach poprzedzających rok budżetowy. Na rok 2014 wskaźnik ten nie może przekroczyć 3,41%.  Według WPF będzie ona sukcesywnie malał, aż do 0,55% w roku 2022. Limit dopuszczalnego zadłużenia w kolejnych latach będzie zatem coraz mniejszy i może się zdarzyć (WPF jest, jak wspomnieliśmy dość optymistyczna), że Powiat nie będzie mógł zaciągnąć kolejnego kredytu.

Faktem jest więc to, że Jacek Jończyk realizuje inwestycje, dla której nie ma żadnych rzetelnych planów finansowania. Dotychczasowe plany wzięły zaś w łeb! Realna jest groźba „bankructwa” Powiatu pod ciężarem pawilonu E.

Podsumowanie: prywatyzacja ZZOZ?

Zbierzmy razem wymienione fakty:

1. ZZOZ jest obciążony znacznym długiem,

2. ZZOZ nie ma płynności finansowej i po przekształceniu w spółkę upadnie,

3. Starostwo prawdopodobnie będzie musiało przekształcić ZZOZ w spółkę kapitałową, a to dlatego, że:

4. Powiat nie ma środków na dokończenie inwestycji pt. pawilon E. Inaczej, nie uda się uchwalić budżetu.

Z powyższych faktów wynika więc jedno: konsekwencją działań ekipy starosty Jończyka jest prywatyzacja szpitala, i to najprawdopodobniej poprzez jego upadłość. Wynika to nie tyle ze złego zarządzania w ZZOZ (choć to również), ale przede wszystkim z podjęcia się rozbudowy szpitala o kolejny pawilon bez zapewnienia sobie odpowiednich środków finansowych.

Ograniczona możliwość zaciągania kredytów przez Powiat nie tylko zatrzyma inwestycje w szpitalu, ale może też uniemożliwić pokrycie ujemnych wyników finansowych ZZOZ. Wówczas ZZOZ zostanie przekształcony w spółkę kapitałową i… natychmiast postawiony w stan upadłości, a to z uwagi na opisany brak płynności finansowej. W ten sposób, w następstwie decyzji Jacka Jończyka i jego ekipy z lat 2010-14, zrealizowany zostanie scenariusz prywatyzacji. Nowy budynek przejmie i dokończy podmiot prywatny, a długi zostaną po stronie starostwa.

Jak prywatyzacja ZZOZ będzie wyglądać w szczegółach? Czy Powiat wyposaży powstająca spółkę kapitałową w nieruchomości, czy też będzie te nieruchomości spółce na przykład dzierżawił, a może ich użyczy? Jak wysokie zobowiązania ZZOZ trzeba będzie przed prywatyzacją pokryć? Tego wszystkiego oczywiście dzisiaj jeszcze nie wiemy.

Powiatowi politycy doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia. Z kręgów do nich zbliżonych dochodzą mnie słuchy, że co sprytniejsi szukają już dróg ucieczki przed odpowiedzialnościąPonieważ prywatyzacja raczej nie uzyska społecznej aprobaty, trzeba się w jakiś sposób bezpiecznie ewakuować, aby nie przestać istnieć w przestrzeni publicznej. Budowę pawilonu uchwaliło się onegdaj bardzo łatwo (i jednogłośnie!), a ciężar budowania będzie ciążył latami. Być może postępuję niesprawiedliwie, ale podejrzewam, że większość radnych nie zastanawiała się zbyt długo nad realnymi możliwościami sfinansowania przez Powiat tej inwestycji. Ci, co się zastanawiali, woleli głosować tak, jak chciała publiczność.

Tymczasem sytuacja finansowa Powiatu i ZZOZ jest trudna. Ciała te są ze sobą powiązane – Powiat finansuje rozbudowę ZZOZ i ogranicza tym samym własne pole manewru, tnąc wydatki w innych dziedzinach. Niebawem może się okazać, że nierealny plan finansowania budowy pawilonu E szpitala stanie się kamieniem u szyi następnego zarządu powiatu. Ale polityk lokalny za to odpowiedzialny może już zajmować kolejny stołek.

Państwo oczywiście macie prawo mieć zdanie przeciwne, ale dla mnie kandydowanie Jacka Jończyka na kolejne stanowiska nie wróży niczego dobrego.

Post Scriptum

W dniu 31 lipca 2014 r. Starosta podpisał tzw. pre-umowę dotyczącą dofinansowania robót budowlanych w pawilonie E na kwotę 10 000 000,00 zł. Środki te będą pochodzić z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013. Pre-umowa jest pojęciem występującym w regionalnych programach operacyjnych, w ramach polityki spójności UE w latach 2007-2013. Nie przesądza ona jeszcze o uzyskaniu dofinansowania.

Jakkolwiek do podpisania umowy o dofinansowanie jest jeszcze dość daleko, zaistniała okoliczność musi zostać oceniona pozytywnie. Warto jednak pamiętać, że jest to okoliczność nadzwyczajna, nieplanowana i nie wpisana w plan finansowania rozbudowy szpitala. Może nie jest to ostatnie zdarzenie nadzwyczajne, które pomoże Powiatowi udźwignąć ogromny ciężar budowy podjętej niestety bez należytego zabezpieczenia finansowego? Ale czy dobry gospodarz (i polityk) rozpoczyna inwestycję nie mając żadnych środków na jej dokończenie, licząc na „dary niebios”?

Starosta Jacek Jończyk tak właśnie postąpił, czym naraził Powiat, jaki i ZZOZ na poważne reperkusje.

Autor: —

[tytuły pochodzą od redakcji]