Frączek żąda 11 mln zł od Gminy Wadowice. Płaszczyca kluczowym świadkiem? [video]

Anna Frączek i adwokat JAF Inwestycje Jacek Wilk

W gronie przedsiębiorców ustawiających się w kolejce po odszkodowania za decyzje byłej burmistrz Wadowic jest… Anna i Jan Frączek oraz ich spółka JAF Inwestycje, właściciele restauracji Ogrodowa. To zaskakujące, bo ta akurat rodzina na interesach z gminą zyskała miliony.

Myśleliście, że Ogrodowa i prowadząca tę restaurację rodzina to beneficjenci układów rządzących gminą Wadowice? Nie zdaniem samych Frączków! Dzierżawa 1200 m2 gminnych gruntów za 134 zł czy prowadzenie restauracji bez odbiorów budowlanych, a mimo to uzyskiwanie w niej pozwoleń na sprzedaż alkoholu, o niczym nie świadczy.

20 marca 2015 roku Anna Frączek w towarzystwie swojego adwokata Jacka Wilka wystąpiła na komisji Rady Miejskiej, gdzie złożyła obszerną skargę na działania… Ewy Filipiak, poprzedniej burmistrz Wadowic oraz Haliny Kajdas, kierownik Wydziału Gospodarki Gruntami. Wezwała też Gminę Wadowice do zapłaty 11.200.000 zł za rzekomo poniesione straty!

Czuję się oszukana przez Gminę – powiedziała. Anna Frączek oskarżyła urzędników poprzedniej ekipy o fałszowanie dokumentów i wymuszenie na niej zakupu dwóch mieszkań. Wygląda na to, że Gminę Wadowice czeka niezmiernie ciekawy proces z Frączkami.

 

O wysłuchanie przez radnych Anna Frączek wnioskowała niezmiernie ciekawym pismem złożonym na ręce Józefa Cholewki, przewodniczącego Rady Miejskiej. Kłamała tam, że jest mieszkanką gminy Wadowice (w rzeczywistości mieszka w gminie sąsiedniej) oraz twierdziła, że obecny burmistrz kwestionuje podejmowane przez Radę Miejską uchwały, kierując się nieznanymi i pozaprawnymi przesłankami. W przeciwieństwie do pisma, w czasie samego wystąpienia przed radnymi Frączek skupiła się jednak na postępowaniu poprzedniej burmistrz.

Marcin Płaszczyca naradza się i biesiaduje z Janem Frączkiem, dla którego teraz pracuje w restauracji.

Płaszczyca – kluczowy świadek w postępowaniu o korupcję?

W sprawie kontrowersyjnej zamiany działek, którą Anna Frączek próbuje nadal wymusić na radnych, miejscowa Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo. Pisaliśmy o sprawie tutaj:

Skandal przed wyborami! Ewa Filipiak dokonuje podejrzanej zamiany działek

Niewykluczone, że w tym postępowaniu a także w procesie o odszkodowanie, jaki chcą Gminie Wadowice wytoczyć Frączkowie, kluczowym świadkiem będzie… Marcin Płaszczyca, właściciel portalu Wadowice24.pl. Do dnia wyborów Płaszczyca pełnił rolę asystenta ówczesnej burmistrz Wadowic, udając uczciwego i rzetelnego dziennikarza. O naturze jego dziennikarskiej pracy pisaliśmy wielokrotnie:

Sąd orzekł: Marcin Płaszczyca to prostytutka. Polityczna.

Płaszczyca ukrywał zatrudnienie w Urzędzie, zdemaskowali go dopiero radni Mateusz Klinowski i Henryk Odrozek. Jak ustalili, zadaniem Płaszczycy była “służba piórem”, a przynajmniej tak twierdziła ówczesna Burmistrz Wadowic. Ale to nie wszystko, co ukrywał Płaszczyca. Niedawno na jaw wyszło, że jest zatrudniony w restauracji Ogrodowa. To Płaszczycy odbije się czkawką.

Redaktor niedawno nagłaśniał na swoim portalu, do spółki z Ewą Filipiak, rzekomą aferę z udziałem obecnych władz miasta. Pokrzywdzony działaniami Ewy Filipiak Paweł Koper uzyskał korzystne dla siebie wyroki sądów i będzie domagał się odszkodowania. Swoją stratę wyliczył na 3.7 mln zł, z czego jak można przypuszczać większość stanowią długi pozostałe po upadku firmy. W tym samym czasie Anna Frączek żąda, nie wiadomo na jakiej podstawie, aż 11.2 mln zł. Płaszczyca milczy, bo jak pozwolić sobie na rzetelność, kiedy asystent burmistrz Wadowic pracuje jednocześnie dla Frączków, którzy oskarżają burmistrz o oszustwo?!

Drugie dno?

Ale być może jest tutaj i drugie dno. Skoro Płaszczyca był zaufanym pracownikiem Ewy Filipiak, a jednocześnie taką samą rolę pełnił (i pełni) dla Frączków, czy to nie on był łącznikiem pomiędzy władzą a przedsiębiorcami? Czy to on składał w imieniu któregoś z pracodawców biznesowe propozycje? To powinna ustalić prokuratura i sąd, o ile w ogóle dojdzie do procesu.

Płaszczyca ma swoje stałe miejsce w Ogrodowej, przesiaduje tam, spotyka się z urzędnikami i Janem Frączkiem. Stamtąd prowadzi swój portal Wadowice24. Na portalu tym o Frączkach, ich żądaniach wobec gminy, kryminalnej przeszłości, zapadłych niedawno wyrokach karnych i kolejnych oskarżeniach prokuratury pod adresem Anny Frączek nie przeczytamy. Sprzedajny dziennikarz nie przypomina również o biznesowych związkach Frączków z Ewą Filipiak. Co więcej, tych związków wypiera się również Ewa Filipiak oraz rzekomo poszkodowana przez nią Anna Frączek. Tylko o istnieniu daleko idącej współpracy pomiędzy Frączkami oraz ekipą Filipiak trudno zapomnieć…

smutna wiadomość

Świadczy o tym nie tylko próba zamiany działek, ale przede wszystkim włączenie się przez Frączków w niedawną kampanię wyborczą po stronie burmistrz. W restauracji wywieszono przecież apel “pracowników” Ogrodowej skierowany przeciwko rademu Mateuszowi Klinowskiemu.

Szybko się okazało, że była to wspólna akcja Stanisława Kotarby i Jana Frączka, a obu panów klienci restauracji sfotografowali w czasie przygotowywania tekstu „Smutnej wiadomości”:

ogrodowa 1b

Frączkowie i Filipiak wspólnie na początku 2014 roku złożyli do sądu pozwy przeciwko Klinowskiemu, który nagłaśniał przekręty w Ogrodowej. W jednej z tych spraw Sąd Okręgowy w Krakowie właśnie przyznał rację radnemu, a obecnie już burmistrzowi. Oczywiście portal Wadowice24 przemilczał ten fakt, choć wcześniej pisano tam, że radny został przez Ogrodową „pozwany za kłamstwa”.

Przypominamy, że gdy Inicjatywa Wolne Wadowice o bezprawnej dzierżawie gminnej działki na rzecz Frączków poinformowała CBA, odpór pomówieniom dawał i przedsiębiorców osobiście bronił, nieźle przy tym błaznując, sam rzecznik burmistrz Stanisław Kotarba:

Jakich innych przedsiębiorców działających w Wadowicach lokalna władza była w stanie bronić z równym poświęceniem, popadając nawet w śmieszność? Czy w ten sposób Filipiak i Kotarba bronili własnych interesów?

Wszystko to musi budzić znaki zapytania – ukrywana teraz współpraca Frączków i Filipiak, wspólne interesy oraz być może pośredniczący w nich, uwikłany w korupcyjne afery portal Wadowice24. Mamy nadzieję, że organy ścigania wyjaśnią choćby kilka z nich.