Czy starosta Jończyk dobrze zarządza Powiatem?

starosta jacek

W poniedziałek 9 czerwca Rada Powiatu Wadowickiego udzieli absolutorium Zarządowi Powiatu z wykonania budżetu za 2013 rok. Inne scenariusze nie wchodzą w grę, bo starosta Jacek Jończyk może liczyć na poparcie znakomitej większości radnych, członków PiS, PO oraz Wspólnego Domu Ewy Filipiak. Czy jednak, typowany na jednego z kandydatów na burmistrza, starosta dobrze zarządza pieniędzmi publicznymi? Pisze o tym jeden z naszych czytelników w nadesłanym tekście.

W dniu 19 grudnia 2013 r. Rada powiatu uchwaliła budżet na rok 2014 oraz wieloletnią prognozę finansową Powiatu Wadowickiego na lata 2014-2022 (WPFPW). Po analizie powyższych dokumentów można podjąć próbę sformułowania kilku spostrzeżeń odnośnie przyszłości Powiatu Wadowickiego i finansowania jego głównej inwestycji, czyli pawilonu E szpitala.

Budżet i długoletnia prognoza finansowa

Dochody zostały zaplanowane w kwocie 120 348 500 zł, a wydatki – w kwocie 123 628 500 zł. Deficyt wynosić będzie zatem 3 280 000 zł. Powiat Wadowicki planuje w roku 2014 zaciągnąć kredyt w wysokości 6 000 000,00 zł. Na wydatki majątkowe przewidziano kwotę 14 344 410 zł. Kwota ta mieści oczywiście wydatki na budowę szpitalnego pawilonu E, których limit określono na 8 000 000,00 zł. Ponadto zawierają się w niej wydatki na modernizację drogi powiatowej nr 1768K (Tomice – Brzeźnica).

Wydatki w wybranych działach wynoszą:

600 Transport i łączność – 10 516 668 zł,
750 Administracja publiczna – 12 432 211 zł,
801 Oświata i wychowanie – 48 297 932 zł,
851 Ochrona zdrowia – 13 070 493 zł,
852 Pomoc społeczna – 18 605 180 zł,
854 Edukacyjna opieka wychowawcza – 4 186 989 zł,

Ustalono limity wydatków na budowę pawilonu E szpitala:

w roku 2014 – 8 000 000 zł,
w roku 2015 – 7 233 225 zł,
w roku 2016 – 7 000 000 zł.

Na uwagę zasługuje okoliczność, że Powiat Wadowicki planuje uzyskać znaczące dochody ze sprzedaży swojego mienia. I tak w roku 2014 zaplanowano uzyskanie kwoty 6 000 000 zł ze sprzedaży budynku w Zatorze, dawnego Schroniska Młodzieżowego w Lanckoronie, dawnego Pogotowia Ratunkowego w Wadowicach, lokalu mieszkalnego w Choczni, garażu w Choczni, gruntów położonych w Radoczy oraz obecnego oddziału zakaźnego szpitala w Wadowicach.

W roku 2015 zaplanowano – za kwotę 7 130 000 zł, sprzedaż gruntów w Radoczy, gruntów w Tomicach, garażu, boksów garażowych i lokalu mieszkalnego w Radoczy, stacji dializ, dawnej apteki szpitalnej i budynków mieszczących dawniej prosektorium i kostnicę przy ul. Słowackiego w Wadowicach.

W roku 2016 – za 7 880 000 zł, pawilon A szpitala, z odroczonym terminem wydania nieruchomości. W roku 2017 – za 3 138 800,00 zł, stację diagnostyczną dawnego Pogotowia Ratunkowego w Wadowicach oraz grunty w Radoczy. W roku 2018 – za 2 642 000,00 zł, grunty w Radoczy. W roku 2019 – za 461 520,00 zł, grunty w Izdebniku i grunty w Radoczy.

Dwie różne prognozy w miesiąc 

Zarządowi Powiatu i jego Skarbnikowi udało się uniknąć kompromitacji, jaką było rozminięcie się budżetu i wieloletniej prognozy finansowej w Gminie Wadowice. Przypomnijmy, że w przedłożonej i przyjętej przez Radę Miejską uchwale budżetowej na rok 2014 zaplanowano deficyt w wysokości około 5,5 mln złotych, gdy tymczasem w wieloletniej prognozie finansowej została przewidziana nadwyżka w wysokości 2 000 000,00 zł. Budżet na 2014 rok i wieloletnia prognoza finansowa współgrają ze sobą (można się dopatrzeć jedynie stosunkowo drobnej różnicy pomiędzy środkami zaplanowanymi na wynagrodzenia i składki od nich naliczane: w uchwale budżetowej jest to  75 749 352 zł, w prognozie – 75 406 422 zł).

Zastanawiający wydaje się jednak znaczący wysiłek Zarządu Powiatu i Skarbnika przy konstruowaniu wieloletniej prognozy finansowej Powiatu. W dniu 19 listopada 2013 r. Rada Powiatu uchwaliła zmianę obowiązującej wcześniej wieloletniej prognozy finansowej na lata 2012-2024 – nazwijmy ją WPFPW1. Dokładnie miesiąc później, w dniu 19 grudnia 2013 r., w którym to dniu przyjęto również uchwałę budżetową na rok 2014, Rada uchwaliła zmianę prognozy na lata 2012-2014 i nową wieloletnią prognozę finansową na lata 2014 – 2022 – nazwijmy ją WPFPW2.

Pomimo niewielkiego odstępu czasu, obie prognozy różnią się w sposób znaczący. Miedzy innymi, zupełnie odmiennie zaplanowano dochody Powiatu pochodzące ze sprzedaży majątku:

WPF - porównanie

Jak widać, w aktualnie obowiązującej prognozie władze Powiatu znacznie zwolniły planowane tempo sprzedaży nieruchomości. Nasuwa się pytanie, dlaczego w ciągu 1 miesiąca nastąpiła tak ogromna różnica w planowaniu perspektywicznym? Co takiego się stało, że Zarząd Powiatu i starosta Jacek Jończyk na przestrzeni miesiąca zupełnie zmienili plan finansowania rozbudowy szpitala, bo przecież temu służyć miała wyprzedaż majątku.

No i wreszcie, czy korekty tego rzędu, dokonywane w odstępie zaledwie miesiąca, nie świadczą jednak o sporej niefrasobliwości Zarządu Powiatu w traktowaniu spraw finansowych?

Nierealne założenia dotyczące sprzedaży majątku

Analiza wymienionych na wstępie uchwał prowadzi do wniosku, że organy Powiatu w dużej części opierają prognozę finansową na sprzedaży mienia. Zgodnie z WPFPW2, dochody ze sprzedaży majątku mają w latach 2014-2019 wynieść 27 252 320 zł. Dochody z tego tytułu, w połączeniu z kredytem, mają umożliwić dokończenie budowy pawilony E oraz dokonywanie innych wydatków majątkowych.

Prognozy te należy jednak zestawić z rzeczywistością, a dotychczasowe próby sprzedaży mienia Powiatu przyniosły raczej skromne, by nie powiedzieć żałosne, rezultaty. Brakuje mi aktualnych danych na temat wysokości dochodów ze sprzedaży nieruchomości w 2013 r., ale z WPFPW1 wynika, że dochody te kształtują się na poziomie 37 831 zł. Tymczasem z wieloletniej prognozy finansowej Powiatu wadowickiego na lata 2012-2024, w wersji przyjętej w dniu 20 grudnia 2012 r. wynika, że w roku 2013 planowano sprzedanie mienia o wartości 7 654 895 zł. Starosta Jacek Jończyk i jego ekipa pomyliła się więc w swoich szacunkach o 7.6 mln złotych! Czy zatem Zarząd Starostwa dobrze zarządza powierzonymi mu środkami?

Wiadomo też powszechnie, że ogłaszane w minionym roku liczne przetargi na sprzedaż nieruchomości nie budziły zainteresowania nabywców. Rynek nieruchomości wykazywał i wykazuje jak na razie zastój.

W związku z powyższym nasuwa się pytanie, co przyniosą kolejne lata? Co będzie, jeśli powiatowe nieruchomości nie znajdą do 2019 nabywców? Czy władze Powiatu mają przygotowany jakiś plan awaryjny? Jeśli będzie on polegał na dalszym zadłużaniu się, to czy Powiat będzie w stanie spłacić i obsłużyć zaciągnięte kredyty oraz wykonywać swoje zadania? Co będzie z budową pawilonu E?

Źródłem oszczędności w powiecie jest oświata

Ze szkół i placówek oświatowych prowadzonych przez Powiat Wadowicki docierają sygnały o znacznym niedoszacowaniu wydatków na wynagrodzenia i składki od nich naliczane. Planowane wydatki w tym zakresie są mniejsze od przewidywanego ich wykonania w roku 2013. Planowane środki nie pokrywają wydatków, które szkoły i placówki będą musiały ponieść na opłacenie zastępstw doraźnych, matur i nauczania indywidualnego. W obniżonym limicie nie zmieszczą się płace, już i tak skromne, pracowników administracji i obsługi, co skutkować musi bądź redukcją zatrudnienia, bądź zmniejszeniem dotychczas wypłacanych wynagrodzeń.

Nauczyciele nie poniosą bezpośrednio konsekwencji zbyt niskich limitów wynagrodzeń, ponieważ ich wynagrodzenia są ustalane centralnie, niemniej jednak obniżono kwoty środków na dodatki motywacyjne. Napływają sygnały, że dodatki te nie są nauczycielom wypłacane. Być może jest to próba przerzucenia problemu na jesień, kiedy odbywają się wybory, bo prędzej czy później dodatki te będzie trzeba wypłacić.

Pewną szansą na wybrnięcie z zaistniałej sytuacji wydaje się zaplanowanie w budżecie na rok 2014 rezerwy na wydatki z zakresu oświaty w kwocie 1 110 324 zł. Ponownie nie mam szczegółowych danych, ale wydaje się, że kwota rezerwy jest zbyt niska, zwłaszcza, że baza dydaktyczna Powiatu składa się ze starszych budynków, co może skutkować koniecznością wykonania różnych nieprzewidzianych robót.

Porównanie kwoty planowanej w budżecie na 2014 r. na wynagrodzenia i składki od nich naliczane w wysokości 75 749 352 zł z analogiczną kwotą na rok 2013, ujętą w WPFPW z dnia 19 grudnia 2013 r., w wysokości 76 780 391 zł, prowadzi do wniosku, że Powiat Wadowicki pragnie obniżyć wynagrodzenia o prawie milion złotych. Tego rodzaju przedsięwzięcie musi skutkować albo zmniejszeniem zatrudnienia albo zmniejszeniem dotychczasowych wynagrodzeń. Informacja ta w zestawieniu z omówionym wyżej niedoszacowaniem wynagrodzeń w oświacie budzi obawy o prawidłowość wyliczeń. Wniosek jest taki, że zaplanowana wysokość wydatków na wynagrodzenia będzie zbyt niska i w trakcie roku trzeba będzie szukać środków na jej zwiększenie.

Ujemny wynik finansowy ZOZ Wadowice

Tak WPFPW, jak i uchwała budżetowa, nie przewidują żadnych środków na pokrycie ewentualnego ujemnego wyniku finansowego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Przypomnijmy, że w świetle obowiązujących przepisów, SP ZOZ pokrywa we własnym zakresie ujemny wynik finansowy. W sytuacji, gdy SP ZOZ nie jest w stanie pokryć go samodzielnie, podmiot tworzący SP ZOZ może to uczynić ze środków własnych, w terminie 3 miesięcy od upływu terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego za dany rok obrotowy, jeśli wynika z niego, że wynik finansowy (po dodaniu kosztów amortyzacji) ma wartość ujemną. Jeśli Powiat nie pokryje ujemnego wyniku, musi przekształcić SP ZOZ w spółkę kapitałową.

Wyniki ZOZ w latach poprzednich były ujemne. Wobec zmniejszonego kontraktu z NFZ nie spodziewam się, że w tym roku będzie inaczej. A jednak starosta Jacek Jończyk ma inne zdanie, co widać w planowanym budżecie.

Czy Jacek Jończyk ma plan?

Reasumując, wykonanie uchwalonego budżetu, tak po stronie dochodów, jak i wydatków, jest mało prawdopodobne. Najpoważniejsze obawy budzi możliwość zrealizowania dochodów Powiatu pochodzących ze sprzedaży mienia. Ze względu na stagnację na rynku nieruchomości bardzo możliwa jest sytuacja, że nieruchomości powiatowe nie znajdą nabywców także w przyszłości (w roku 2013 pomimo starań sprzedano nieruchomości za kwotę zaledwie 37 831 zł!). Ponadto, władze Powiatu w roku 2016 zamierzają sprzedać nieruchomość, na której znajduje się stary pawilon szpitalny A, z odroczonym terminem wydania. Czy potencjalni nabywcy to zaakceptują, a jeśli tak, jaką cenę będą skłonni zapłacić?

Brak dochodów stawia z kolei pod znakiem zapytania możliwość ukończenia w terminie budowy szpitalnego pawilonu E. Jest to najbardziej poważne i najbardziej kosztowne przedsięwzięcie Powiatu. Nikt nie kryje (patrz uzasadnienie WPFPW2), że przedsięwzięcie to w istotny sposób ogranicza, i będzie ograniczało, wykonywanie wszystkich innych zadań Powiatu. Jeżeli zabraknie zaplanowanych dochodów ze sprzedaży nieruchomości i nie pojawi się jakaś nowa okoliczność, terminowe ukończenie szpitalnego pawilonu będzie niezwykle trudne.

Ta nowa okoliczność to obietnice wsparcia budowy przez rząd lub województwo. W roku wyborczym o takich obietnicach z pewnością usłyszymy wielokrotnie. Oczywiście można sobie zadawać pytanie, czy rozpoczynanie budowy przez starostę Jończyka bez gwarancji takiej pomocy jest odpowiedzialne? I czy liczenie na polityczny cud w roku wyborczych obietnic to cecha dobrego gospodarza?

Polityczne kalkulacje zastępują ekonomię

Powyższe spostrzeżenia skłaniają mnie do następujących wniosków:

a) Wydatki majątkowe związane z remontami w szpitalu (w latach 2010-12 na remonty i zakup sprzętu ZOZ Wadowice wydał ponad 13 mln zł) oraz projekt rozbudowy lecznicy o pawilon E, którego koszt szacowany jest na 60 mln zł (być może przesadnie), są bardzo poważnym obciążeniem dla budżetu Powiatu i ZOZ.

b) Zarząd Powiatu, ze starostą Jackiem Jończykiem na czele, podjął decyzję strategiczną o rozbudowie szpitala, przez co pozostałe zadania Powiatu zostały usunięte w cień. Jednocześnie rozbudowa szpitala odbywa się bez jasnego planu jej sfinansowania. Starostwo zakłada, że uzyska w najbliższych latach 27 mln zł ze sprzedaży swojego majątku, ale szanse na to są niewielkie. Obiecana jest pomoc celowa na wyposażenie szpitala – władze Małopolski mają przekazać ok 10 mln zł. Tylko to wciąż za mało, żeby sfinansować inwestycję. W międzyczasie będą więc zaciągane kolejne kredyty. Jacek Jończyk liczy na pomoc gmin, te jednak podchodzą do sprawy bardzo sceptycznie. Dotychczas budowę wsparła jedynie Gmina Wieprz i planują Wadowice (w sumie nieco ponad 1 mln zł).

dług szpitala

c) Nie można zapominać, że zamontowana przez Jacka Jończyka dyrekcja ZZOZ zmniejszyła jedynie dynamikę narastania zadłużenia (a i to w części sztucznie). Krótkoterminowe zobowiązania ZZOZ Wadowice szacowane są na 9 mln zł. Garb zadłużenia więc stale rośnie i kiedyś starostwo będzie musiało go spłacić. W tym samym czasie wysokość kontraktu szpitala z NFZ spadła.

Jacek Jończyk dotychczas nie wyjaśnił, w jaki sposób zostaną spłacone długi Powiatu zaciągane pod szpital oraz długi szpitala. A przecież to kwestia zasadnicza!

Zarząd powiatu balansuje więc na cienkiej linie, czego ofiarą pada przede wszystkim powiatowe szkolnictwo oraz drogi. Decyzja o ambitnym planie budowy powiatowej lecznicy za 60 mln była podyktowana polityczną, a nie ekonomiczną kalkulacją, albo przekonaniem, że w razie klęski szpital zostanie szybko sprywatyzowany z zyskiem dla nowego właściciela. Koszty realizacji ambicji Jacka Jończyka i zarządu powiatu, z wyróżniającą się tu wicestarostą Martą Królik, przerzucane są w przyszłość (kredyty) oraz na oświatę.

Kończąc, można odnieść wrażenie, że o finansach Powiatu i ZZOZ nie toczy się rzetelna dyskusja, a jego Zarząd stara się jedynie do wyborów sprawiać wrażenie, że pieniędzmi publicznymi zarządza w sposób odpowiedzialny. Moim zdaniem kalkulacje polityczne zastępują jednak zupełnie kalkulacje ekonomiczne, co widać w postępowaniu starosty i jego ekipy.

Czy mam rację, oceńcie państwo sami.

Przygotował: NN