Burmistrz Wadowic znów gra Papieżem

Eugeniusz Mróz i Szatan jedzą kiełbasę z grilla w dzień beatyfikacji Jana Pawła II

Burmistrz Wadowic znajduje się w ogniu krytyki. Za sprawą opozycyjnych radnych wychodzi na jaw wiele spraw, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Dla mieszkańców staje się jasne, że pod rządami Ewy Filipiak kwitnie nepotyzm i zwalczane są przejawy społeczeństwa obywatelskiego. A jej menadżerskie zdolności są co najmniej dyskusyjne.

Tydzień temu okazało się, że Filipiak nie zamierza dotrzymać złożonej prawie 100 samorządom z całej Polski obietnicy utworzenia na rynku w Wadowicach „Alei Pielgrzyma”. Z nieprzemyślanego pomysłu wycofała się cichaczem, a po szumnych zapowiedziach niewiele zostało (czytaj: Burmistrz Wadowic oszukała 50 miast z całej Polski?). Aby „przykryć temat”, sięgnięto po sprawdzoną metodę: „papieski PR” i ciągłe powoływanie się na postać Ojca Świętego.

Burmistrz okazuje się być teraz piastunką pamięci o Nim, a szef powiatowych struktur PO i rzecznik burmistrz – Stanisław Kotarba, podkreśla, że jest to burmistrz wręcz „papieska”. Jej kadencja, którą nazywa „służbą” i pontyfikat JPII zbiegły się w czasie, a Ewa Filipiak spotykała się z Papieżem i omawiała sprawy mieszkańców. W ten sposób powstaje użyteczny politycznie mitem.

Burmistrz bowiem nie zamierza spotykać się nawet z mieszkańcami, by o ich sprawach rozmawiać. Nie przychodzi na spotkania, które sama organizuje. Rada Miejska blokuje możliwość wypowiadania się mieszkańców na sesji, organizuje je w miejscach i porach utrudniających udział publiczności. Wiedzą dobrze o tym Wadowiczanie, ale w Polskę idzie świadectwo świętości…

Również Kotarba kroczy w „papieskiej aurze”. W czasie ostatniej kampanii jego plakaty umieszczono w gablocie z Janem Pawłem II. Naklejono je od wewnątrz, wcześniej otwierając gablotę kluczem. Kotarba sam o sobie mówi, że jest „strażnikiem moralności chrześcijańskiej w Gminie”, a  portal jego kolegi, innego pracownika burmistrz, publikował komentarze mieszkańców, gdzie nazywano go „człowiekiem formatu Karola Wojtyły”.

Wczoraj byliśmy świadkami kolejnej odsłony „papieskiego PR”. Z inicjatywy burmistrz Rada Miejska Wadowic przegłosowała przyznanie Eugeniuszowi Mrozowi tytułu honorowego mieszkańca Wadowic. W sprawie problemów gminy radni mieli niewiele do powiedzenia, podobnie zresztą jak burmistrz.

Kolega szkolny Karola Wojtyły często pojawia się w mediach przy okazji papieskich rocznic, by wspominać lata minione. Miejscowi notable robią sobie z nim zdjęcia, pozują przed kamerami, a ostatnio nie cofają się nawet przed wplątywaniem sędziwego już człowieka w polityczne rozgrywki w mieście.

Głośnym echem odbił się wywiad, jakiego Mróz udzielił portalowi Wadowice24.pl (prowadzi go pracownik burmistrz). W wywiadzie Mroza, niezorientowanego w miejscowych realiach, sprowokowano do nazwania głównego krytyka działań burmistrz… Szatanem. Nazwiska nie padły, ale chodziło o radnego dr Mateusza Klinowskiego, członka Inicjatywy Wolne Wadowice, którego burmistrz sama wprowadziła do Rady Miejskiej.

Problem w tym, że obaj panowie się znają. Nawet dzień beatyfikacji Jana Pawła II spędzali razem, siedząc przy ognisku i zagryzając kiełbasę. Eugeniusza Mroza nie gościli bowiem rządzący miastem, którzy teraz przyznają mu honorowe obywatelstwo, ale kolejna wyklęta przez władze osoba: Zygmunt Kraus, właściciel prywatnego Muzeum Polsko-Amerykańskiego „Hell’s Angel”. W ten sposób Mroza postawiono w niezręcznej sytuacji.

Wadowicki samorząd w swoim zakłamaniu posuwa się jednak znacznie dalej. Tak się bowiem złożyło, że symbolem protestu przeciwko lokalnej sitwie stały się Anna i Zofia Siłkowskie, córki bliskiego przyjaciela Karola Wojtyły, mieszkanki domu, w którym Papież gościł wielokrotnie.

W przypadku pań nie ma jednak już mowy o „honorowym obywatelstwie”, jest za to rezolucja Rady Miejskiej, w której zostały one nazwane „dewiantami i narkomanami”. Utrzymywana przez burmistrz gadzinówka, pisząc o proteście rodziny Siłkowskich, nie cofnęła się przed nazwaniem ich „szambem”.

Tak właśnie wygląda zakłamanie i podwójna moralność wadowickiej władzy, która jedne bliskie Janowi Pawłowi II osoby lży, a inne wyciąga w polityczne bagno…

Warto też przy tej okazji przypomnieć, że gdy w zeszłym roku burmistrz Wadowic wystąpiła o honorowy patronat Jana Pawła II nad Wadowicami, sprzeciwiła się temu właśnie Zofia Siłkowska. Jej zdaniem władze samorządowe najpierw powinny zastanowić się nad własną postawą, a dopiero później sięgać po patronat osoby Papieża. Niestety, słów tych w magistracie nie wysłuchano.

 

I już zupełnie na koniec. Jeżeli nie wierzycie Państwo, że wadowicki magistrat nie cofa się przed wykorzystywaniem postaci Papieża do politycznych przepychanek, oto, co można było przeczytać pod tekstem o honorowym obywatelstwie Eugeniusza Mroza. Tekst pojawił się dzisiaj:

Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez lewacki obóz „inicjatywy wolności”, który nienawidzi Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.

W tekście wykorzystano materiały portalu Wadowiceonline.pl