22. sesja Rady Miejskiej: awantura o Statut Gminy

22-sesja

Obrady Rady Miejskiej ponownie zorganizowano w remizie, w odległej Kaczynie, w dzień i godzinach zakończenia roku szkolnego. Dzięki temu cieszyły się nikłym zainteresowaniem.

Rada Miejska nieoczekiwanie postanowiła zmienić Statut Gminy. Na wniosek radnego Henryka Odrozka burmistrz Wadowic postanowiła poprawić przepisy o dostępie do informacji, które sprzeczne były z obowiązującą ustawą. Radni nad projektem obradowali w komisjach, doszło do awantur. Następnie w czasie sesji Rady Miejskiej burmistrz złożyła projekt kolejny. Większość radnych nawet nie miała szans się z nim zapoznać. Ten projekt przegłosowano.

Przestrzeganie przepisów prawa to coś, z czym wadowicki samorząd ma spory problem. Przypadki łamania prawa wielokrotnie już opisywaliśmy – utrudnianie sprawowania mandatu niewygodnym radnym, fałszowanie przebiegu obrad w protokołach, głosowanie uchwał zgłoszonych przez pojedynczego radnego, czy głosowanie nad projektami, których nie zatwierdziły odpowiednie komisje. Tym razem poszło o dostosowanie Statutu Gminy do obowiązującej Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponieważ Wojewoda Małopolski przyznał rację radnemu Henrykowi Odrozkowi, że przepisy Statutu pozostają w sprzeczności z ustawą, Statut trzeba było zmienić. Początkowo burmistrz Ewa Filipiak chciała kontrowersyjne zapisy po prostu wykreślić (byłoby to rozwiązaniem najlepszym zdaniem radnego Mateusza Klinowskiego – prawnika). Tak też poinformowała Wojewodę. W końcu jednak przygotowała projekt zmian, który nadal budził wątpliwości. Radni Odrozek i Klinowski zgłosili do niego szereg uwag na komisjach, Klinowski wniósł w ogóle o jego odrzucenie.

W czasie obrad komisji doszło do awantury, gdy radny Klinowski wskazywał na hipokryzję większości radnych, odrzucających wcześniejsze, potrzebne zmiany w Statucie, a teraz, ponownie bez słowa, przyjmujących buble podsuwane im przez burmistrz. Jak pamiętamy, poprzednio głosami 15 radnych wspierających Ewę Filipiak (Wspólny Dom, PO, PiS) Rada Miejska odrzuciła zmiany w Statucie Gminy, które miały umożliwić mieszkańcom zabieranie głosu w czasie obrad Rady. To samo stało się z możliwością zgłaszania projektów uchwał przez mieszkańców. Uzasadnieniem takiego głosowania było bałamutne wystąpienie Mariusza Ruły, gdzie podniósł on, że narusza to zasadę vacatio legis. Jak widać, w przypadku projektów zgłaszanych przez burmistrz owo vacatio legis już jednak nie obowiązuje.

Zobacz materiał z obrad komisji Rady Miejskiej:

Burzliwy przebieg komisji to jednak nie wszystko. Na sesji Rady Miejskiej burmistrz zaproponowała bowiem projekt różniący się od tego, nad którym pracowali radni. Odrozek i Klinowski ponownie podnieśli, że projekt budzi wątpliwości, a samo jego wniesienie na sesję w ostatniej chwili jest bezprawne.

Zobacz obrady Rady Miejskiej nad zmianami w Statucie:

Protesty i tłumaczenia na nic się zdały. Zdzisław Szczur, marionetkowy przewodniczący Rady ogłosił, że: „jesteśmy władzą najwyższą i możemy przegłosować wszystko”. I przegłosowali.

Na koniec trzeba dodać, że ponieważ jednym z najważniejszych punktów obrad była zmiana Statutu Gminy wywołana interwencją radnego Henryka Odrozka, obrady wyznaczono w godzinach i w dzień zakończenia roku szkolnego. Odrozek jest nauczycielem, a więc termin dobrano tak, aby maksymalnie utrudnić mu udział w obradach. Jak widać, małostkowość przewodniczącego Szczura nie zna granic.

Niebawem kolejne fragmenty obrad radnych.